niedziela, 16 marca 2014

Krem na dzień/na noc, REDOX, Colyfine

Dzisiaj już ostatnie produkty tej firmy. Recenzję umieszczam razem, ponieważ nie stosowałam ich oddzielnie. Rzadko stosuję takie specyfiki do twarzy, bo jestem leniuszkiem, ale postawiłam sobie zadanie, iż będę robić to codziennie. I udało się. 


Krem stosowałam jakiś czas, aż w końcu zauważyłam to, co Paulina.. Strasznie mnie zapchał. Nie dość, że mam swoje problemy z wypryskami, to zaczęły pojawiać się nagminnie nowe, nawet w tych miejscach, w których rzadko występują. Takim oto sposobem, produkty przeszły po raz kolejny na moją starszą siostrę, która nie ma już problemów z wypryskami. Ona jest bardzo zadowolona, skóra została nawilżona i nie widać już takiego "stresu" na niej.  


Jednak powrócę do swoich obserwacji. Kremy niestety nie wsiąkały do końca, ani nie zmatowiły skóry. Widoczna była powłoka kremowa. Natomiast muszę stwierdzić, iż pomimo tego, krem na dzień bardzo dobrze sprawował się jako baza pod makijaż. Nie było problemu z żadnym przetłuszczeniem, rolowaniem czy też nadmiernym świeceniem. Kwestia nocnej warstwy nie przeszkadzała mi w ogóle z wiadomych powodów. Produkty świetnie pachną. To taki relaks dla nosa. 



Mają dobrą konsystencję, dzięki której są bardzo wydajne. Przez dłuższy czas, stosowałam krem, który umiejscowił się na wieczku, a nie ten ze słoiczka. Specyfiki mają fajne opakowania. Wyglądają naprawdę porządnie i nie wstydziłabym się zostawić ich na lustrze, gdyby przyszli do mnie np. jacyś goście.  


Ozdabiałyby na pewno swoim wyglądem łazienkę. Myślę, że objawy, jakie u mnie się pojawiły, mogą być efektem tego, iż moja skóra nie jest jeszcze przygotowana na przyjęcie tak bogatego kremu. Jak same widzicie, moja siostra jest grubo po 30 i jej cera bardzo dobrze go przyjmuje, kremy zapewniają jej wszystko, co potrzeba.  


Uważam, że taki produkt jest dobry, ale dla osób +25, które nie mają już problemów z trądzikiem. Cena jednego to 69,99zł KLIK i dostępne są w Hebe. Nie jest to mało, jednak sądzę, że każda z nas powinna kupić choć jeden egzemplarz i przekonać się samemu o działaniu, ponieważ produkty są naprawdę bardzo wysokiej jakości. 



Produkt do testów otrzymałam dzięki:

Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

33 komentarze:

  1. prezentują się naprawdę luksusowo, szkoda że Cię zapchały...

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro 25+ to nie będę ma razie próbować i nie kupię. Na razie muszę ustabilizować skórę na swojej twarzy. A nie są to produkty tanie. Recenzja bardzo przydatna. Jak będę po 25 roku życia i będę pamiętała o tych produktach to postaram się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście - opakowanie jest bardzo ładne i eleganckie. Co do tego zapychania to też tego nie lubię, bo potem nie mogę poradzić sobie z wypryskami, dlatego krem zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. oo 25 + to już dla mnie :) tylko szkoda, że taka wysoka cena - ale za jakość trzeba płacić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o tym kremie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię kiedy krem nie wsiąka do końca :/ Wręcz mnie to strasznie odpycha...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też dzisiaj o tym na dzień pisałam. Mnie całe szczęscie nie zapchał, mimo że mnie wszystkie kremy prawie zapychają : c

    OdpowiedzUsuń
  8. No to nie dla mnie jak zapycha...

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie na szczęście, ale ja już najmłodsza nie jestem... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przede wszystkim producenci powinni znacznie częściej dodawać info na produkcie do jakiego wieku jest on przeznaczony. Bardzo brakuje mi tego na większości kremów a potem są przez to problemy. Nie chciałabym w wieku 25 lat używać jeszcze za mocnego kremu dla siebie, a tego czesto nie jestem w stanie sama stwierdzić :]

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znamy tej marki, bardzo ładnie się prezentują te kremiki:)
    Szkoda, że zapchały...:(

    OdpowiedzUsuń
  12. co to za kosmetyk co ladnie wyglada a nie dziala. kiszka troche.

    pozdrawiam i zapraszam do siebie na rozdanie! www.agnes-show.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowania wyglądają bardzo elegancko, ale niestety zapychanie skutecznie mnie odstrasza :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tłustą cerę i bałam się, że i mi zaszkodzi, ale świetnie się sprawuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No i kto by pomyślał, że na każdą z Was zadziała inaczej?:-0
    Dla mnie to znak żeby go na sobie testować, bo mamy podobną cerę :-)
    Jak zwykle fenomenalny post! Jesteś mistrzynią! :*
    No i jak tu nie chcieć wracać po więcej? :-)


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique




    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię czytać Twoje recenzje, bo odpowiadają na wszystkie pytania, które bym sobie postawiła przed kupnem danego produktu :).

    OdpowiedzUsuń
  17. To coś dla mnie :) no no no ładnie się prezentuje w tym opakowaniu

    OdpowiedzUsuń
  18. ja dopiero dzięki Tobie poznaję tą markę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. wiem,czemu tak nas załatwiły..nie mamy do nich lat :DD

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tych produktów, ja od jakiegoś czasu używam ziaji med z witaminą C i jestem niesamowicie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tych produktów. Też ze mnie leniuch jest jeśli chodzi o pielęgnację twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  22. pierwszy raz widzę te kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja uzywam kwasow a na dzien naiwlżaczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jakoś nie jestem przekonana do tych kosmetyków :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji jeśli spodoba Ci się mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak będę gdzieś w pobliżu Hebe, chyba sprawdzę na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie przydałby mi się taki krem na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Stosowałam próbkę tego na noc i też mnie zapychał, na dzień jeszcze nie otwarłam, ale obawiam się że będzie tak samo :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Po pierwszym zdaniu już wiem, ze nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mają bardzo ciekawe opakowania,ale jeśli zapychają buźkę to już kremy niestety nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  30. jak otworzą u mnie Hebe to się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak zapycha to zdecydowanie nie dla mnie. Mnie zapychają nawet lekkie kremy, które teoretycznie nie powinny tego robić. :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Te kremy są stworzone przede wszystkim do stosowania NA kolagen, w związku z czym są tłustsze niż normalny krem. Jeśli masz problem z trądzikiem to oczywiste, że nie powinno się ich stosować ;)
    Natomiast sam kolagen bardzo ściąga skórę i po nim trzeba stosować coś tłustszego i do tego są rewelacyjne.
    Wiem, bo używałam <:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita