sobota, 8 marca 2014

Kolagen Graphite 40+, Colyfine


Kolejna recenzja, która nie będzie należeć do mnie. Niestety, ale nie jestem w takim wieku i nawet nie miałam zamiaru używać tego produktu. Oddałam go siostrze. Nie ma jeszcze 40 lat, jednak na stronie zostało zaznaczone, iż kobieta może mieć 35 lat, a jej wiek biologiczny może wynosić 10-15 lat więcej. 


Minął prawie miesiąc od używania, więc myślę, że recenzja może być już rzetelna. Specyfik ma świetne opakowanie. Wygląda na baardzo drogie, chociaż w sumie do najtańszych nie należy. Posiada pompkę, dzięki której nakładanie jest precyzyjne. Kolagen jest wydajny, nie trzeba nałożyć go dużo, aby cała buzia została pokryta. Z początku czuć rybi zapach, który tak jak zostało zaznaczone, po kilku sekundkach się ulatnia. 


Siostra stwierdziła, że produkt ma plusy i minusy. Dobrze napina buzię ( efekt jest bardzo mocny - tak, jakby nałożona została maseczka ściągająca ), wygląda lepiej, rozjaśniło cerę oraz spłyciło zmarszczkę między brwiami. Jednak bardzo wysusza twarz. Moja siostra nigdy nie używała kremu Nivei, jednak teraz mocno musi natłuścić buzię. 



Usta i powierzchnia nad, i pod nimi, została mocno obszczypana. Taki efekt możemy uzyskać, gdy na mrozie obliżemy usta. Zastanawiamy się czy kuracja rano i wieczorem nie jest za mocna. Może stosowanie tylko na noc, nie przesuszyłoby tak buzi. Z jednej strony produkt pomaga, ale z drugiej wysusza. 


Myślę, że ja, w późniejszym wieku, i tak skusiłabym się na ten produkt, ze względu na to, że naprawdę daje dobre efekty. Próbowałabym dodatkowo mocno nawilżać twarz. Przemawia do mnie szczególnie to, iż specyfik jest naturalny. Ocenę zostawiam dla Was. Cena to 129,99zł KLIK






Produkt do testów otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

28 komentarzy:

  1. kiedy wyniki rozdania?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy przeczytać notkę z rozdaniem.

      Usuń
  2. kurcze, chętnie za pare lat taki kolagen bym wypróbowała, przesuszanie twarzy mi nie straszne, bo katuję twarz retinoidami : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Amazing blog,i'm new follower hope you can follow me too xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. OO jeszcze nie mój czas :) Ale może kiedyś, kto wie :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety najgorsze sa produkty, ktore przesuszaja cere. Niewazne czy drogie, czy tanie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym kupiła mamie na dzień mamy, ale by się kobietka ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi to jeszcze daleko do tego wieku :) ale chętnie go polecę skoro tak się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze jestem za młoda na takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze go nie próbowałam. Ściągnięcie jest mocno zniwelowane kiedy nakładamy kolagen na zwilżoną twarz i dokładnie wklepujemy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. obym nie musiała stosować go w przyszłości :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie jeszcze nie dla mnie, tym bardziej że wysusza :/

    OdpowiedzUsuń
  12. nie dla mnie niestet albo stety :FD

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie dla mnie;) mnie sie czasem zdarza użyć czegoś 30+ ale 30stka juz za niecałe 3lata:/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie dla mnie, ale bardzo podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja poki co nie uzywam takich kosmetykow ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pewnie, ale można go dostarczyć w postaci zdrowych, domowych słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. kobieta może mieć 35 lat, a jej wiek biologiczny może wynosić 10-15 lat więcej. Ojej, zdziwiłam się az:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No niestety te kolageny nie nawilżają tak jak to obiecuje producent :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Po pierwsze trzeba nakładać go na nawilżoną cerę - kolagen bardzo mocno wiąże wodę, stąd efekt naciągnięcia skóry, ale na ulotce jest również informacja, że ten lekki dyskomfort, który się odczuwa likwiduje się poprzez nałożenie dowolnego kremu nawilżającego.
    Jeśli chodzi o nawilżenie to trzeba rozróżnić dwie sprawy: nawilżenie okluzyjne, czyli to, które daje nam efekt "mokrej" skóry, miłej itd. Niestety nie ma to nic wspólnego ze zwiększeniem zawartości wody transdermalnej i transepidermalnej.
    Kremy nawilżające zwiększają poziom wody wolnej i myślimy, że skóra jest taka aksamitna. Ok, to też istotne, ale kolagen naturalny nie daje działania takiego, a zwiększa poziom wody związanej, dlatego jest odczucie wysuszenia. Tak naprawdę to nie jest wysuszenie, ale czuje się tak dlatego, że kolagen wiąże wodę, za to po 4 miesiącach, bo nowa matryca kolagenowa wytwarza się jakieś 110-115 dni, następuje realny spadek TEWL (Trans Epidermal Water Loss).
    Zatem kolagen nie nawilża okluzyjnie, bo wręcz przeciwnie "wciąga" wodę z powierzchni skóry do środka powodując subiektywne odczucie suchości, dlatego nakładamy krem nawilżający i tyle w temacie.
    Dziękuję pięknie za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam próbkę podobnego kosmetyku i faktycznie , najpierw trzeba było zwilżyć buźkę a dopeiro nakładać kosmetyk. Po kilkunastu minutach przychodził czas na krem. A po samym "kolagenie" wydawalo się jakby nie działał . Ale poprawa stanu skóry przychodzi po dłuższym czasie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita