niedziela, 23 marca 2014

Błoto z minerałami z Morza Martwego, -417

Produkt testowała moja mama. Przeznaczyłam go dla niej, ponieważ zostało zaznaczone iż pomaga zmniejszyć ból mięśni i stawów, z czym ona dosyć często się zmaga. Produkt rozprowadza się bardzo lekko. Używając go tylko na stawy, starczył na parę razy. Mama bardzo sobie chwali to błoto. Powiedziała, że naprawdę czuję różnice i w końcu potrafi przespać całą noc


Dla niej zabieg był bardzo przyjemny i jest chętna na kolejne, aby ból spróbować uśmierzyć do zera. Błoto nie podrażnia nosa. Nie wywołało żadnego uczulenia ani zaczerwienienia. Zastosowany zaraz po zabiegu był balsam, przez co nic złego się nie stało. Opakowanie wygląda bardzo ciekawie. Jeszcze z takim się nie spotkałam. Bardzo podoba mi się to, że naklejona została informacja z jasnym, przejrzystym sposobem użytkowania oraz na co konkretnie pomaga. 


Nie znam się na składach w żadnym stopniu, ale muszę stwierdzić, że ten chyba jest dosyć przyjazny i nieszkodliwy ( cieszy mnie to, że wymienione jest po polsku ). Osobiście, gdybym ja używała ten produkt, pewnie owinęłabym się folią, aby wzmocnić efekt i móc usiąść, a nie stać przez 20 minut ;)


Mama nakładała na takie miejsca, że siedzenie było możliwe bez folii. Z chęcią bym wypróbowała ten produkt kiedyś osobiście i myślę, że stanie się to w najbliższym czasie. Cena za 100ml to 28zł, czyli za opakowanie takie, jak ja posiadam KLIK. Polecam każdemu do wypróbowania!


Produkt do testów otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

25 komentarzy:

  1. ciekawy produkt :) pokażę post mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam błotko, nawet taki ogromny słój - ale nie mogę go otworzyć, zresztą nikt nie może go otworzyć i tak leży : c

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie nie mam problemów z stawami i bólem mięśni ale wiem komu go polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ciekawe, coś na bóle by się przydało

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo zapowiada się fajnie! Bólu mięśni ani stawów nie mam, ale może dałoby radę na moją bolącą kostkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący :] Nie znam :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziło, przyznam, że jest interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam maseczkę z błotem z Morza Martwego i byłam zadowolona :) ale ta też jest ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze, że twojej mamie się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawie się zapowiada, przydałoby mi się takie cudo po ciężkim dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny produkt, ciekawa jestem go :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo może być fajny ;)
    pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post :)
    Zapraszam do mnie
    mystersdaria.blogspot.com
    Obserwujemy? ;) Jeśli tak to zacznij i daj znać u mnie :* .

    OdpowiedzUsuń
  14. benzoesan sodu jest bardzo beee :D w każdym razie w produktach spożywczych. ale na skórę? nie mam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. SUPER POST CIEKAWIE TU http://ewefiu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa rzecz, miałam kosmetyki go zawierająca tu sam on :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałoby się mojej Mamie na kostkę, jestem ciekawa jakie dałoby rezultaty!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurczę właśnie mi się przypomniało, że mam jakieś błotko w zapasach :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio dostałam od znajomej błoto - muszę wreszcie je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita