środa, 2 kwietnia 2014

Antycellulitowy żel do ciała, Berghof

No i oczywiście znów produkt dla mnie :D Na moją manię antycellulitową. Żel ma inne opakowanie, niż większość specyfików na cellulit. Zawsze spotykałam się z tubkami, teraz ze "słoiczkiem". Fajna odmiana, jednak dla mnie - osoby z dłuższymi paznokciami, jest troszkę udręką wyjmować produkt.


Jednak tak, jak Arcy Joko wczoraj pisała, również radzę sobie takim sposobem, iż "podważam" żel na paznokieć. Ma bardzo dobrą konsystencję, która dobrze się rozprowadza. Nie trzeba jej aż tak dużo, aby nałożyć na określony obszar. Zapach ma przyjemny, jednak jak dla mnie - do czasu. Pachnie cytrusami, a ja za tym nie przepadam, jednak większość z Was pewnie byłaby zadowolona.


Pierwsze moje użycia to był szok dla mnie i mojego ciała. Zapomniałam, że rozgrzewa! Myślałam, że będę gryźć klamkę z powodu tak mocnego ciepła. Ustępuje to po ok. pół godziny. Nie polecam siedzieć przy ciepłym kaloryferze, ponieważ jeszcze bardziej nasila ciepło. Ja przeważnie kładę się do łóżka i zapominam o tym. Najbardziej dziwi mnie fakt, że pomimo mocnego ciepła, moja skóra nie jest praktycznie w ogóle czerwona ani tym bardziej ciepła. 


Przeważnie inne specyfiki powodowały mega burakowatą barwę oraz gorąco. Przeważnie, leżąc w łóżku, muszę się przykryć, bo robi mi się zimno. No, ale za chwilę się odkrywam, bo znów mi jest za ciepło ;) Nie polecam stosować na brzuch, ponieważ to było dla mnie najboleśniejsze. Tam stosuję produkt neutralny. Radzę również uważać, aby nie wmasowywać za mocno żelu, efekt jest wtedy mega mocny. 


Druga sprawa jest taka, iż najlepiej się umyć prędzej i odczekać jakiś czas. Ja dzięki temu, nie czułam aż tak mocnego rozgrzania. Efekty są i to bardzo fajne. Pupa jest o wiele jędrniejsza, jak i uda. Stosowałam dużo balsamów antycellulitowych, które dawały efekt, ale ten dodatkowo fajnie ujędrnia i jest to najbardziej wyczuwalne podczas kolejnego smarowania. Jestem jak najbardziej na tak! Cena to 22zł za 250ml KLIK
P.S Nie pocierajcie oczu, nawet po umyciu rąk!


Produkt otrzymałam dzięki współpracy z:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

______________________________________________________________________________

Kochani, mam do Was mega sprawę!
Niedawno pewna osoba, której nie będę wymieniać, bo nie wiem czy sobie życzy, napisała do mnie mejla odnośnie spotkania. Zaznaczyła, iż nie może w nim uczestniczyć, ale jeśli da radę, przyśle ciuszki dla Domu Dziecka.
Jeśli wśród Was, są osoby o dobrym serduszku, które mają ubrania zarówno dla dzieci, jak i dla matek, zabawki, sprzęty, które mogą się przydać, kosmetyki, cokolwiek, proszę również o wsparcie! Jeśli będzie tego dużo, rozdzielimy na kilka placówek w okolicach!
Jeżeli znajdą się takie osoby, proszę pisać na: psychodelax3@interia.pl
Macie czas aż do czerwca :)

P.S Proszę o nie wysyłanie ubrań podziurawionych, poplamionych, rzeczy, które nie nadają się do użytku. Pomyślcie wtedy czy Wam, byłoby miło w takim czymś chodzić/malować się/użytkować :)
Z góry dziękuję za dobre serduszka!!

46 komentarzy:

  1. No właśnie, czuć ciepło a skóra nie jest ani gorąca ani czerowna. I zapach ma fajny, taki kwaskowaty !

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam wziąć ten balsam, ale nie lubię efektu rozgrzania, więc zamieniłam na inny ;) Mam nadzieję, że nie będę żałowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię efekt rozgrzewający zwłaszcza w zimie

      Usuń
  3. pierwszy raz jak użylam na początku nic nie piekło posmarowalam drugi raz iiiii OGIEŃ :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. o i to się nazywa moc jak tak działa to świetnie ...ogień :D :*

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze mi zimno więc takie rozgrzanie było by chyba wielkim plusem :D już teraz mam taki cellulit, że nic mi chyba nie pomoże :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam wrażanie jakbym usiadła gołą pupą na ognisko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadchodzi lato, i ja powinnam ruszyć do walki z cellulitem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jeszcze tego żelu :) zaciekawił mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie w lecie nie sprawdziłby się, ale w zimie jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niebezpieczny ten żel;p nie widziałam wcześniej takiego żelu na cellulit :) cekawy

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam już u kogoś ten żel i szukałam jeszcze jednej opinii żeby sobie zdanie o nim wyrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  12. uuuu to z moim cellulitem by sobie może poradził? Jędrny tyłek, fajna sprawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wolę wersje chłodzące takich żeli.

    OdpowiedzUsuń
  14. Efektu rozgrzewania w kosmetykach nie lubię, więc ten balsam sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Natko - cóż mogę rzec ?
    Bardzo lubię tę firmę - nie zawiodłam się do tej pory ani jeden raz! :)
    Co do akcji - sama organizuję takie zbiórki - i uświadomiłaś mnie, że można to również zrobić na BLOGU - dzięki! :))) Ach i POWODZENIA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. aż bym miała ochotę spróbować :) Kiedyś stosowałam różne preparaty na cellulit ale bez efektu to i dałam sobie spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na zimne noce przydałoby mi się takie coś ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kojarzę tego żelu, ale miło, że efekty są naprawdę zauważalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwszy raz się z nim spotykam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chłodzące to miałam, a nie lubię chłodzących... Rozgrzewającego nie miałam, a pewnie by mi się spodobał...

    OdpowiedzUsuń
  21. Heh kiedyś też miałam taki balsam rozgrzewający, śmieszne uczucie :)
    Lubię preparaty, które ujędrniają skórę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak są efekty to jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesli widac efekty to i ja bym go chciała mieć :) Co powiedz na wspólną obserwację? :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ale u mnie nie widać Cię w obserwowanych :(

      Usuń
    2. Może pojawia się po prostu z opóźnieniem :) Już jest ok. Dziękuję Ci bardzo Kochana :)

      Usuń
  24. oo dobrze o nim wiedzieć zapamiętam go i będę szukała ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. jeśli jest efekt to produkt musi być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja teraz używam też rozgrzewacza ,ale mój chyba jednak mniej rozgrzewa ;) Natko muszę sprawdzić bo na razie same dobre opinie czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. to coś dla mnie! JA UWIELBIAM JAK MNIE PALI!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja chyba bałabym się stosować taki silnie działający kosmetyk :( Ale dobrze, że się u Ciebie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  29. No metoda na podważanie paznokcia jest chyba najlepsza :)
    Co do żelu to pomyślałam, że mroźną zimą to taki efekt rozgrzania byłby nawet przyjemny, choć mówię to w ciemno bo w sumie nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku, który by tak mocno grzał :)

    Ps. Nie mam żadnych ubrań ani zabawek dla dzieciaków, ale przejrzę swoją szafę, choć szczerze wątpię, że mam coś takiego do oddania, bo też nie chcę właśnie wysyłać rzeczy bardzo znoszonych. Zapytam jeszcze mamę, może ona coś ma :)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie znam produktu... Ale, bardzo mi się podoba Wasza akcja! Też często przekazuje rzeczy!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Skoro tak rozgrzewa normalnie, to co by było jak by go pod folię zastosować :D cm by ubywały w oczach heh :)

    OdpowiedzUsuń
  32. dobrze, że na razie nie mam takiego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie lubię tych rozgrzewających specyfików, zawsze dostaje fioła po nałożeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. jakoś mnie nie kusi.
    przeszukam ubrania i dam znać.. :)
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow, to chyba coś dla mnie! Muszę koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja testuję balsam na szorstką skórę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita