wtorek, 19 stycznia 2016

UWAGA!! Maska do włosów, GlySkinCare

Na mojej półce w łazience królują maski Kallosa, przez to postanowiłam wybrać inną firmę. Produkt zamknięty jest w 300ml opakowaniu o cenie ok. 29zł KLIK . Maska jest lekko gęsta, nie przelatuje przez palce i dobrze się nakłada. Zapach średni, męski, nie przypadł mi do gustu. 



Na włosach trzymałam 15-20 minut, według zaleceń producenta. Na głowie miałam dodatkowy czepek. W tym czasie nie odczuwałam żadnych nieprzyjemności.. Aż do momentu zmywania.. Przy końcówkach włosów zauważyłam duży, dziwny kłak, który zwisał. Pociągnęłam lekko i w tym momencie.. wyszła dosyć spora suma włosów! Przestraszyłam się, bo nigdy czegoś takiego nie miałam. Przy żadnej odżywce, masce czy szamponie tego nie było. Wiadomo, coś zawsze wyleciało, bo to naturalne, ale nie tyle..  



Zastanawiałam się czy dać jej drugą szansę, aby po jednym razie nie pisać negatywnej opinii. I tak zrobiłam. Tutaj historia się powtórzyła. Mniej włosów wyciągnęłam, za to więcej ich było w wannie. Gdy kłaczki trochę przeschły, przeczesałam je i.. na moją nogę spadła kolejka kupka włosów! Myślałam, że oszaleję! Pierwszy raz w życiu takie coś mi się zdarzyło! 



Ostrzegam Was przed tą maską, jeśli nie chcecie zostać łyse! Producent na opakowaniu napisał, że została testowana dermatologicznie. Na kim? Na łysym facecie? Na psie albo kocie? Dodatkowo, po pierwszym myciu strasznie bolała mnie głowa, ale nie wiązałam tego z maską. Stało się to i teraz, więc już wiem, że to przez nią! Po wyschnięciu włosów masakrycznie śmierdzi. Chemicznie. Jakbym nałożyła płyn do ondulacji na włosy! Końcówki są mega przesuszone. Muszę ratować się dodatkowymi olejami. 



Nie wiem jak można wypuścić takie, przepraszam ale GÓWNO na rynek. Jeszcze w takiej cenie, za taką ilość. Ból głowy bym zniosła, zapach też, ale to, że mogę zostać łysa, już nie!! Dla mnie to jedno wielkie dziadostwo, które w tym momencie ląduje w koszu! Za możliwość przetestowania nie podziękuję, bo tyle włosów ile straciłam przez dwa razy, nie straciłam chyba w przeciągu dwóch tygodni!


P.S Śmiałyśmy się z Olą, iż może użyję ją do depilacji?
Skoro tak świetnie wylatują po niej włosy, to może będzie nowy hicior?
Chce któraś spróbować? :))

34 komentarze:

  1. jak dla mnie nowosc!


    ________________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & makeup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, czy Ty kiedykolwiek przeczytałaś jakiś post? Zawsze, ale to zawsze Twoje komentarze są nie na temat...

      Usuń
  2. zAPRASZAM NA TEN POST http://dariabloger09.blogspot.com/2016/01/co-mysle-o-emotikonach-d.html
    Super że poinformowałaś wszystkim o tym dziadostwie :) Będziemy miały oka

    OdpowiedzUsuń
  3. masakra,a mnie po mleczku z Himalaya twarz spiekło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z ich peelingu jestem zadowolona, mleczka jeszcze nie użyłam...aż się boję co to będzie.

      Usuń
  4. Anitka mówię Ci, zastanów się nad tą depilacją :P he he, a tak na poważnie wywal to świństwo. Tyle włosów stracić na raz....to mi tyle po ciąży nie wypadało włosów co Tobie za jednym razem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że się na nią nie skusiłam
    Ale może z tą depilacją to dobry pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wywal ją jak najszybciej :/ Albo zrób posta z jej składem i analizą, ciekawe co mogło przyczynić się do takiego wypadania...

    A propo używania do depilacji, czytałam w internecie na anonimowe.pl historię, że dziewczyna zamiast maski trzymała na włosach krem do depilacji przez 20minut... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pisała to zaczęła od razu szukać peruki.. :(

      Usuń
  7. Widocznie nie służy Ci tak jakby powinna ;/ Tragedia jak natrafi się na kosmetyk po którym lecą włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam i poznać nie chcę, ale bubel

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, maskara jakaś. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałam,żeby tak szybko leciały włosy. Maska powinna pomagać, a nie kaleczyć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. tragedia...teraz wiem żeby jej unikać....

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie siedzę z czepkiem na głowie ( i o zgrozo dłużej niż 20 minut) ... i aż się boję co to będzie jak pójdę umyć włosy. Mam nadzieję że to kwestia indywidualna i że nie będą mi wypadać włosy. Wrażenie zrobiła bardzo dobre, ciekawe co z efektami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... wystraszyłam się nie na żarty. U mnie na szczęście nic nie wypadło po umyciu i rozczesaniu włosów na mokro. Zobaczymy jak wyschną co będzie z nimi. Dodam że nałożyłam ją przed myciem włosów na suche włosy czyli nieco inaczej niż zalecał producent.

      Usuń
    2. Tak ta sama maska, być może jest to inna seria albo po prostu mam te szczęście i mi nie robi krzywdy.

      Usuń
  12. Właśnie szykuję się do kąpieli gdzie.. użyję nie tylko tej maski, ale równiez szamponu i odżywki.
    Trochę się boje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko, że nie zgadzam się do zapachu. Według mnie zapach jest przepiekny.

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie to podczas mycia gubię wiecej wlosów, ale nie wypadają kępkami
    Nie wiem, a patrzałaś na skład? Może jest tam coś czego nie możesz używać?

    OdpowiedzUsuń
  15. Łysa to ja nie chcę być. Będę na nią uważać, dobrze że napisałaś tego posta, bo opakowanie takie ładne, że mogłabym się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń
  16. o ludzie! ja właśnie walcze z wypadaniem jakby coś takiego mnie spotkało to bym chyba umarła;)!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dostałam olejek tej marki ostatnio, ale za szybo nie przetestuję, bo mam duży zapas innych :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi lecą włosy garściami - to w życiu nie chcę poznać tej maski :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie podczas mycia i przy czesaniu wychodzi znacznie większy pęk włosów. Rozumiem Twoje obawy, może to rzeczywiście jej wina. Ja do depilacji używałam masek wax, bardzo ich nie lubiłam na włosach ale do golenia nóg były ok.

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha depilacja najlepsza :D
    Mi tyle albo więcej włosów zawsze wypada podczas mycia, no chyba że akurat są w jakiejś wybitnej formie. Aczkolwiek jeśli Ty wcześniej tak nie miałaś a teraz nagle tak się stało to moim zdaniem to też ewidentnie wina maski. :]

    OdpowiedzUsuń
  21. miałem keratynową odzywkę tej marki i u mnie całkiem dobrze podziałała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko... nie kusi mnie w ogóle :p spróbuj może do depilacji będzie genialna :D

    OdpowiedzUsuń
  23. jaka masakra... to się nadaje o odszkodowanie!!!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita