sobota, 3 stycznia 2015

Mydło piwne, Saela

Z produktem piwnym mam pierwszy raz do czynienia. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, że nawet takie istnieją. Mydełko z początku przeznaczyłam na dłonie, ponieważ myślałam, że będzie się pienić, tak jak produkty do tego przeznaczone. Jednak było inaczej i myłam nim również inne części ciała. Bardzo podobało mi się to, że fajnie oczyszcza, przy czym nie tworzy dużej piany. Oczywiście, nie myłam się nim całego cała, ponieważ wtedy piana byłaby mi potrzebna. 


Do twarzy natomiast jest akurat. Zapach średnio mi podszedł. Nie ma w nim ani krzty zapachu piwa, co Was pewnie ciekawiło. Pachnie troszkę jak takie najzwyklejsze mydełka. Nie utrzymuje się jednak długo na skórze. Mój brat, natomiast aromat bardzo polubił i już mnie pytał gdzie kupiłam. Chce się zaopatrzyć w nowe. Jest to jednak coś więcej, niż zwykłe mydło. 


Dzięki swojemu składowi: piwo, witaminy z grupy B, gliceryna, ma wpłynąć na regenerację. Dodatkowo, nadaje się do skóry suchej, która ma tendencje do łuszczenia się, swędzenia czy też pieczenia. Osobiście tego nie sprawdziłam, ponieważ tak, jak pisałam, musiałabym go użyć na całe ciało. Jednak w tej kwestii, wolałabym wybrać żel piwny. Cena takiego produktu to 25zł, jednak jest wydajny oraz ma więcej zastosować, niż tylko dłonie KLIK.


Produkt otrzymałam dzięki:

Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

___________________________________________________________________________


Kto z Was pamięta o złapaniu licznika w momencie 100 000 wyświetleń?
Pozostało już naprawdę niedużo!!

26 komentarzy:

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o takim produkcie , brzmi ciekawie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. to coś dla mnie, moje dłonie łatwo się wysuszają.

    OdpowiedzUsuń
  3. A myślałam, że jednak będzie pachniało piwem :D Zaskoczenie troszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam żel pod prysznic i bardzo mi się podobał i żel i jego zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm piwne :D no ciekawe ciekawe ...Hm czego to już ludzie nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. obserwuje :) I dzieki za odwiedzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe mydełko, nie używałam jeszcze piwnych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  8. o tych mydłach piwnych słyszałam dużo i mam ochotę ich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. również go używam i też mnie zdziwił ten brak zapachu piwa

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj nie polubiłam go zbytnio :D Ale mój tata przeciwnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałabym i ja poznać bliżej ta markę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa propozycja ! Chętnie bym wypróbowała takie mydełko, a jeszcze chętniej - szampon do włosów, bo płukanie w piwie podobno wpływa na nie bardzo dobrze. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz spotykam produkt piwny do pielęgnacji ;D jak na razie zostaje przy Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. na żel piwny pewnie bym się skusiła :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o nim...
    Ciekawa jestem jakby u mnie sprawdził się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo, widzę, że obniżyli cenę o całe 10 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Całe szczęście, ze nie pachnie piwem, bo sobie tego jakoś wyobrazić nie mogę. Słyszałam, że piwo jest dobre dla włosów, ale mydło to dla mnie zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrz eze nipahcnie piwem xD bo tego bym chyba nie przezyla xDDD

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie nadal czeka na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój mąż skradł mi go i używa pod prysznicem :))

    OdpowiedzUsuń
  21. ja to średnio przepadam za piwem i jego zapachem

    OdpowiedzUsuń
  22. już słyszałam o tym produkcie ;-) być może kiedyś się na niego skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jestem ciekawa innych produktów ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znałam tego produktu, ciekawe :) słyszałam tylko o kąpielach piwnych w spa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita