piątek, 1 sierpnia 2014

Maseczka pielęgnacyjna do cery suchej, White Flower's

Totalnie zapomniałam, iż do przetestowania mam jeszcze 2 maseczki! Pierwszą wzięłam pielęgnacyjną. Moja buzia muszę powiedzieć, iż póki co, jest w dobrym stanie, ale wiadomo, że i tak brak jej stosownego nawilżenia. 


Myślałam, że będzie miała inny kolor, konsystencję i zapach, niż jej poprzedniczka, czyli do skóry z problemami. Jednak jest dokładnie tak sama. Ma powiedzmy czarną barwę, w miarę gęstą konsystencję oraz zapach średni dla nosa. Trzymałam na buzi ok. 15 minut. Po tym czasie, poszłam zmyć. 


Była to kwestia dosyć trudna, bo miałam wrażenie, że moja skóra jest mega delikatna. Jednak po popatrzeniu w lustro, zobaczyłam, że prawie cała twarz jest w masce. Dosyć ciężko się ją zmywało. Oczywiście umywalka była cała brudna, ale to normalna sprawa


Twarz lekko piekła, ale mniej, niż po poprzedniku. Nie wyskoczyło na szczęście żadne uczulenie, podrażnienie ani wysypka. Twarz została nawilżona, ale żadnych spektakularnych efektów nie zauważyłam. Myślę, że może przy dłuższej ilości stosowania. Koszt to ok. 5,50zł KLIK.


Produkt otrzymałam dzięki:

Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!


P.S Nadal nie mam aparatu :((

31 komentarzy:

  1. Ty to nawet w maseczce pięknie wyglądasz! :)
    Nie miałam jej, ale jakoś nie bardzo mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądasz ;)) No ciężko określić działanie po jednym użyciu .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze maski zmywam nad wanną :D Mam nieznośny talent do brudzenia wszystkiego w okół a tak mam większą powierzchnię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc spodziewałam się nieco lepszego działania niż to, które opisałaś.. Szkoda, że nie do końca się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie maseczki z błotem z Morza Martwego jakoś się nie sprawdzają. W ogóle maseczki nie za bardzo się u mnie sprawdzają ;) Dlatego ostatnio wcale nie stosuję tego typu pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wygląda konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej maseczki :/ Myślę,że po dłuższym stosowaniu efekt byłby lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. błotko na twarzy :) muszę spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzieś już czytałam o tej maseczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spotkałam się nigdy z tą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli raczej przeciętna, ale może kiedyś ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam do czynienia - ale do twarzy Ci w tej maseczce :D :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię szczypania, i trudnego zmywania :P raz miałam taka co schodziła idealnie :) ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z tego co piszesz zupełny przeciętniak...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ja, zobaczymy co zrobi u mnie ciekawego : p

    OdpowiedzUsuń
  18. Do cery suchej to zdecydowanie nie dla mnie... Szkoda, że maseczka okazała się średniakiem :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądasz przeuroczo w tej maseczce :) ! cena zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ie miałam styczności z tą marką a błotną miałam tylko z avonu. to pieczenie jest lekko zniechęcające

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam nic z kosmetyków tej marki
    do twarzy Ci w szarościach ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jej jeszcze:)
    Ps.Ładnie w niej wyglądasz :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie piekła trochę błotna od BingoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie cierpię takich trudnych do zmywania masek, bo człowiek się zrelaksuje, a potem przy zmywaniu cały relaks mija jak ręką odjął.

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że maseczka jest kiepska. Kiedy będzie aparat?

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie leży na moim biurku! Ciekawe czy u mnie sprawi się tak jak u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  27. przy jednorazowej maseczce ciężko zauważyć jakiekolwiek większe efekty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita