niedziela, 16 listopada 2014

Specjalistyczny podkład pielęgnacyjny, matujący, Paese

Podkład, o którym dzisiaj mowa, należy do moich ulubieńców. Znalazł się on u mnie dzięki wymiance na spotkaniu blogerek wraz z Dakotą. Ogólnie jestem wielką maniaczką podkładów i w momencie, gdy widzę coś, czego jeszcze nigdy nie miałam, to aż się trzęsę. Nie podkładałam w nim za wielkich nadziei, sądziłam, że będzie typowym średniaczkiem. 


Znajduje się w słoiczku i ma szklane opakowanie. Konsystencja to mus, jednak ja nakładam go i tak pędzelkiem, dzięki czemu krycie jest rewelacyjne. Ma świetny zapach, bardzo miły dla nosa. Wydajność jest naprawdę fajna, ponieważ stosuję go praktycznie codziennie. Wielki plus za matowienie. Mam przykład z podkładem nawilżającym, po którym cała się świecę, jak świnka hihi, a ten rewelacyjnie matuje, przez co nie muszę nakładać już pudru. 


Wierzcie lub nie, ale lubię, gdy moja buzia jest mocno pokryta, a wypryski mało widoczne. Tzn. nie chodzi mi tutaj o typowy efekt maski. Ten produkt spełnia się w tym w 100%. Utrzymuje się również dosyć długo na buzi, tak jak zaznaczałam, bez pudru. Rzeczywiście nadaje buzi miłą, delikatną powłokę. Jedynym minusem jest to, że mocno brudzi.  


Nieraz, gdy przytulę się do mojego faceta, a nie daj Boże ma białą bluzkę, to idzie ona od razu do prania. Jednak ja jestem naprawdę bardzo zadowolona, a w kwestii buzi, mało co przypada mi do gustu. Koszt to około 39,90zł za 50ml. Myślę, że jak za taką wydajność, cena jest naprawdę przyzwoita.

23 komentarze:

  1. pierwszy raz słyszę o nim

    _______________________________________
    sycylijska cytryna

    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mógłby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podkładów prawie nie używam, jedynie raz na jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie spodobalby sie mojej siostrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam fioła na punkcie matujących :D Kurcze, jeszcze nigdy go nie widziałam!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz go widzę, fajnie kryje

    OdpowiedzUsuń
  7. Krycie faktycznie jest super, ale wolę lżejsze podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  8. może bym się z nim polubiła, ale boje się, że mnie wysuszy :/

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale efekt całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam takiego podkładu. Wolę płynne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze na telefonie wszystko odbijam :(

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się ten produkt!

    Swoją drogą zapraszam do siebie, nominowałam Cię do Libster Blog Awards! :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt bardzo fajny. Nie miałam go, ale coś czuję, że bym go polubiła :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go nie widziałam, ciekawy :) Ahh, te twoje rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego podkładu ale jak widać warty uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam, ale musze zaznaczyć, że jeszcze bo szukam czegos w tym stylu i chyba tym razem wybiorę Paese :) chyba, że koloru dla mnie nie będą mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie widziałam go wcześniej, ale dla mnie nie nadałby się ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja już mam swoje ulubieńce, więc jak jeszcze ten brudzi to odpada : c

    OdpowiedzUsuń
  19. ja uwielbiam kosmetyki z firmy kobo :)

    http://turystyka11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita