czwartek, 6 kwietnia 2017

Peeling enzymatyczny, Sylveco

Peelingi, które zazwyczaj stosuje to enzymatyczne. Po pierwsze nie mam cierpliwości do kilkuminutowego masażu twarzy, po drugie przeważnie na mojej buzi znajdują się wypryski, które drobinkami mogłabym porozsiewać na całej powierzchni. W JoyBoxie, który Wam ostatnio przedstawiałam znalazłam właśnie enzymatyczny.



Znajduje się on w okrągłym opakowaniu. Ma bardzo zbitą konsystencję, która rozpuszcza się lekko pod palcami. Dla mnie duży minus takiego pudełka i konsystencji, ponieważ mam dłuższe paznokcie i wydobycie go jest dosyć uciążliwe. Zbija się w większe grudki, które ślizgają się po dłoni. Zdecydowanie wolę takie produkty w tubce.  


 


Zapach ma średni. Niektórzy wyczuwają cytrusy, ja natomiast dosyć chemiczny, a nawet przy nałożeniu... rybi zapach. Na twarz nakłada się go dosyć łatwo, nie czuć żadnych drobinek. Jednak jeśli nałożony zostanie na suchą buzię, są wyczuwalne. Producent zaleca masaż, ale ja tego nie robię, ponieważ enzymy same działają - zawsze tak robiłam na zajęciach. Twarz jest dobrze oczyszczona i przygotowana do dalszego zabiegu. Nic nie piecze, nie występują żadne podrażnienia. Koszt na stronie Sylveco to 25,99zł KLIK


37 komentarzy:

  1. Za niedługo do mnie dotrze. Niby wolę zdzieraki, ale wiążę z nim spore nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdzieraki u mnie nie wszystkie działają, więc może jednak peeling enzymatyczny? Zaciekawiłaś mnie tym, więc dodaję do chciejlisty. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bardzo lubie wersje oczyszczajaca lecz jest z drobinami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O coś nowego o czym nie wiedziałam :) Może się skuszę,lubię tą markę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No i fajnie że się sprawdza. Ja mam wersję oczyszczająca i przyznam że spory zdzierak z tego peelingu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się ta konsystencja, w olejku isany też niektórzy czują rybi zapach ale dla mnie jest przyjemny

    OdpowiedzUsuń
  7. Enzymatyczne na codzień, zdzieraki raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rybi zapach brzmi trochę zniechęcająco, ale dla samego działanie może się skuszę. Do tej pory kosmetyki Sylveco bardzo dobrze się u mnie sprawdzały!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kupić, ale zapach skutecznie mnie zniechęcił :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. najważniejsze, że dobrze oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go w swoich zapasach, nie używałam ale słyszałam o nim wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam okazji używać peelingu enzymatycznego. Zawsze stosuję zdzieraki, chociaż kiedyś na pewno jakiś wypróbuję. Myślałam właśnie o tym z Sylveco, ale teraz trochę mnie tym zapachem zniechęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale mnie kusi... tylko ten zapach... hm...

    OdpowiedzUsuń
  14. mam go i lubię czasami stosować:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dosłownie wczoraj chciałam zakupić ten peeling..i zrezygnowałam..chyba jednak go zakupię ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiedziałam że mają peeling enzymatyczny w swojej ofercie

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach trochę zniechęca, ale ogolnie wydaje sie być godny wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. jego zapach jest dla mnie straszny :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że oni mają i enzymatyczny peeling

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazwyczaj używam peelingów mechanicznych.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie sprawdzają się tylko peelingi enzymatyczne. Myślę, że to całkiem ciekawy produkt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyznam szczerze, że czuję sie zaintrygowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach nie zachęcający ;) Enzymatyczny dawno takiego nie miałam, wole żdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja też najczęściej sięgam po peelingi enzymatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawe jak spisałby się u mnie:) może kiedyś się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa jestem tego produktu, na razie mam wypróbowałam tylko piling enzymatyczny z Ziaji i byłam pozytywnie zaskoczona. Wcześniej myślałam że peeling musi "zdzierać" żeby był efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  27. uuuu ciekawa go jestem! a jescezz nie miałam, ale moze się skusze ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmmm ten zapach trochę odstrasza. Ja jednak wolę albo ładnie pachnące produkty, albo takie, które nie pachną :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Sylveco często ma nuty zapachowe, które mnie drażnią...

    codziennyuzytek.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie zapach zawsze musi być ładny ;) Skoro z tym jest problem to nie chcę tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. hmm własnie zostałam bez peelingu do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  32. O! Zaskoczyłaś mnie :) BO tego produktu nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Próbowałam go na dermokonsultacjach i od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita