sobota, 2 kwietnia 2016

Numer 148/171; perfumik.pl

Jak dobrze niektórzy z Was się domyślili, mój wczorajszy post to żart na Prima Aprilis :)
Póki co, nie zamierzam nic zawieszać. Z czasem trochę krucho u mnie ostatnio, ale staram się być na bieżąco, tyle ile mogę :)

Na pierwszy ogień pójdzie zapach 148. Jest on podobny do SHE Emporio Armani. Producent mówi o nim tak: "Piękny, kwiatowy zapach, odrobinę słodki, bardzo przyjemny...i do tego piękne minimalistyczne opakowanie.
To aromatyczna interpretacja współczesnej kobiecości, delikatnie rozpromieniona egzotyką." Natomiast jego nuty to: ananas, limonka, tuberoza, mandarynka, gruszka, bergamotka, irys, jaśmin, heliotrop peruwiański, konwalia, drzewo sandałowca, fasola tonka, ambra, piżmo, wanilia, drzewo cedrowe.
Przyznam szczerze, że oczekiwałam czegoś innego. Zapach nie jest ani typowo słodki, ani typowo kwiatowy. Ciężko mi go określić. Jego nuta jest dosyć delikatna. Jest wyczuwalny, ale nie przytłacza. Na pewno ma nutę inną, niż większość perfum. Odstaje od reszty. Lekko pudrowy, z domieszką delikatnych, męskich perfum. Nie jest to mój zapach. Ale nie wykluczam go, ponieważ każdy ma inny gust. Na pewno jest to zapach, który będzie się podobał niejednej z Was. KLIK




Drugi z nich to moja perełka - numer 171. Podobny do Olympea Paco Rabanne. Opis producenta wraz z nutami: "Olympea marki Paco Rabanne to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Są to nowe perfumy, Olympea został wydany w 2015 roku.
Świeżo-orientalny aromat. Kompozycja idealna dla zmysłowych i wyrafinowanych kobiet. Wanilia otulona drewnem sandałowym prowokuje swoją słodkością i zadziornością, odkrywa mroczny charakter kobiety delikatnej i subtelnej. Połączenie ambry ze świeżą, soczystą mandarynką sprawia, że zapach jest czarujący, miękki, a równocześnie niepokorny. Kwiatowe nuty idealnie zgrane z całością tworzą magiczny klimat, który przenosi w świat uwodzenia." Jest to typowy, słodki zapach. Nie dusi, nie jest ciężki. Jednak pod warunkiem, że zaaplikujemy go rozsądnie. Jeśli przesadzimy, możemy kogoś nim zabić. Jest mega mocny i trwały. Przy psiknięciu na jednej ręce tego numeru a na drugiej poprzednika, wyczuwam bardzo dobrze tylko ten. Dla mnie to zapach seksowny, który podnosi pewność siebie. Moim zdaniem nadaje się na wieczór. Wieczór, w którym chcemy kogoś przyciągnąć do siebie. Ale jeśli ktoś uwielbia takie nuty, będzie się czuć w nich dobrze przez cały dzień - tak, jak Ja.  KLIK




Atomizery nie zacinają się, dobrze psikają. Przeźroczyste opakowanie urzekło mnie bardziej niż matowe. Fajnie, że można je zabrać wszędzie ze sobą, nie martwiąc się, że wrzucamy pokaźny flakon do torebki.
Za 33ml każdego zapachu, zapłacimy tylko 15zł. Aż grzech nie skorzystać! 
A tym bardziej pałam sympatią, ponieważ firma okazało się, że znajduje się rzut beretem ode mnie! 
Jeśli będzie taka możliwość - wejdę osobiście i wywącham wszystko, co się da! :D





17 komentarzy:

  1. No i masz szczęście! ;D Nie zawieszać mi tu bloga proszę ;D Cena tych perfum zachwyca ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam 3 inne zapachy i baardzo je polubiłam, jakość tych perfum jest super

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak za taką cenę tak duża pojemność to warto zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam przyjemność testować perfumy tej firmy, świetne są

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na swoje zapachy z perfumiki.pl :)
    Jestem ich mega ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olympea jest moim marzeniem - może póki co skuszę się na zamiennik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio te perfumy wprost "zalały" blogi. Nie lubię aż tak nachalnych promocji, bo przy dziesiątym blogu, który promuje produkt w tym samym czasie, już się nie chce czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak też myślałam, ze wczoraj był żart;) co to perfum to nie lubię takich..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja akurat nie przepadam za takimi perfumetkami, dla mnie zawsze daleko im do oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam, ale fajnie wiedzieć, że się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł z takimi perfumetkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita