niedziela, 12 kwietnia 2015

Dermogal A+E, Gal

Jak pewnie wiecie, zwalczanie trądziku to moja obsesja. Jest już go naprawdę mało, co niezwykle mnie cieszy. Jednak czasem wyskakują bardzo brzydkie wykwity, których nie umiem się pozbyć. Wtedy z pomocą przychodzi Dermogal. Produkt wygląda jak tabletki do połykania, jednak po "wyciśnięciu" ukazuje się nam kształt rybki.


Bez jakiejkolwiek instrukcji, pewnie bym się zastanawiała co z tym zrobić. Czy mam je rzeczywiście połknąć? W tym momencie przypomina mi się tran, który jest bardzo podobny. Na szczęście nie muszę się martwić, ponieważ wszystko jest opisane. Końcóweczkę, czyli "ogonek", należy ukręcić. Trzeba zrobić to tak, aby produkt nam nie wysączył się na zewnątrz.  



Tabletki są oleiste i pozostawiają tłustą warstwę na buzi, przez co polecam je tylko na noc. Dodatkowo, mają mega nieprzyjemny zapach! Najlepiej nie stosować go pod nos i uważać, aby nie dotknąć palcem dziurek, ponieważ ciężko go wyeliminować. Jednak efekty są na tyle fajne, że zapach całkowicie odchodzi w zapomnienie. 


Warto się pomęczyć, aby zobaczyć, że wypryski stają się mniejsze i co najważniejsze, prawie bezbolesne. Polecam go szczególnie dla osób, które mają problemy z buzią, a nic im nie pomaga. Ten produkt może naprawdę pomóc wrócić Wam do "normalności". Co najważniejsze i zaskakujące, cena to ok. 11,19zł KLIK za 48 tabletek! Aż żal nie wypróbować!


Produkt otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

27 komentarzy:

  1. na szczescie nie mam takich problemow ale za to mam bardzo delikatna skore. fajnie, ze pomaga, no musza byc jakies minusy jak ten zapach... rybki ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że się sprawdza :o) Na szczęście nie potrzebne mi rybki :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bardzo lubie od nich koenzym q10 : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele razy o nich czytałam, ale jakoś nigdy nie mogę zdecydować się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  5. juz chcialam od dawna sie na nie skusic, ale u mnei w aptece są rzadko :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z nieznanych powodów od jakiegoś czasu nie potrafię dojść do ładu z cera. Poszukam tego, bo wypróbowałam juz chyba wszystko

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie miękkie kapsułki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że się sprawdza :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naczytaliśmy się o nich wiele dobrego, może i my kiedyś po nie sięgniemy??:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć, zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam te kapsułki i dodaje do kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  12. słyszałam o nich już od dawna i jestem bardzo ciekawa jakby u mnie się sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie znikają i wracają :D jak w telenoweli :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo dobrego o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że się sprawdza :]]]]

    OdpowiedzUsuń
  16. a dla mnie te rybki to nowość :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że będzie taki dobry w działaniu! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam te kapsułki i wciskam do każdej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie miałam tych rybek;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nigdy do czynienia z tymi kapsułkami :)

    Na moim blogu pojawiło się rozdanie z kosmetykami HEAN, jeśli byłabyś zainteresowana to zapraszam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oo widzę, że warto zainwestować ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita