piątek, 27 marca 2015

Maska dziegciowa, Bania Agafii

Udało mi się dostać do puli pierwszych testów na mazidelka.pl. Nigdy nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami rosyjskimi. Są przez Was bardzo zachwalane, jednak jakoś nie miałam okazji zakupić. Teraz w końcu udało się i oprócz produktów do testów, wybrałam kilka innych!


Skusiła mnie maseczka, która nie ma chyba złej opinii. Pierwsza sprawa jest taka, że bardzo podoba mi się pomysł z opakowaniem. Nieraz zdarzało się tak, że przecięty specyfik zostawał jeszcze na 2-3 razy i w końcu brzydko zasychał. Tutaj nie ma tego problemu, ponieważ spokojnie mogę go zakręcić. Dodatkowo, fajnie, że mogę jeszcze na sam koniec przeciąć i sprawdzić czy wszystko zużyłam - a założę się, że będzie jeszcze spora ilość.  


Sam produkt nakłada się bardzo fajnie. Nie jest zbyt zbity ani lejący. Jest taki akurat. Najważniejsze jest to, że nie brudzi. Zapach jest dosyć mocny, ale miły dla nos. Przypomina mi trochę perfum męski. Jest wyczuwalny nawet po zmyciu. Trzymam ją ok. 10 minut, po tym czasie praktycznie cała twardnieje, jednak nie ma żadnego problemu ze zmyciem.  



Efekty są, ale nie są dla mnie oszałamiające. Buzia rzeczywiście została "uspokojona", wypryski mniej czerwone, jednak pojawiają się one w dalszym ciągu. Fakt, faktem, nie jest ich tak dużo. Twarz po zmyciu jest gładziutka! Pewnie nieraz jeszcze do niej wrócę, ponieważ jest bardzo komfortowa. Cena to 5,80zł KLIK


Produkt otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

20 komentarzy:

  1. Czyli ogólnie jest przyjemna :) Miałam z tej firmy maseczkę z glinką błękitną i lubiłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię maskę drożdżową tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  3. kazda maseczka z tej firmy jest warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wzięłam łosia ale tak średnio

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki rosyjskie ale do babci Agafii nie mam szczęścia- żaden produkt mnue nie zachwycił

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie ciekawią te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze kupuje kosmetyki rosyjskie w zielonej mydlarni :) a ta maseczke chce wypróbować, bo u mnie duzo ich kosmetykow sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zawsze mnie ciekawią te produkty, wszyscy chwalą szczególnie te do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi sie konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie kosmetyki rosyjskie i mam ten produkt na oku :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja coraz bardziej lubię się z tymi produktami, więc tą maseczkę też chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ich maseczek jeszcze nie miałam, za to inne ich saszetki (głównie peelingi) znam dobrze i bardzo lubię :). Bardzo fajne są te opakowania na wyjazdy lub tak jak tutaj na maseczki, w peelingach średnio je lubię :P.

    OdpowiedzUsuń
  13. te opakowania to był strzał w 10 :) kiedyś pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kosmetyki z tej firmy, ale jeszcze nie miałam okazji stosować tej maski.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita