poniedziałek, 27 października 2014

Masło Shea, Fitomed

Szkoda, że zabawa nie jest dla Was interesująca.. Dostałam tylko jedno zgłoszenie, za które serdecznie dziękuję. Myślałam, że tematyka będzie przyjemna. Przecież większość z Was potrafi zrobić np. łapki na pazurkach albo ma już takie zdjęcia, potrafi uchwycić jakiegoś pieska biegającego na dworze.. Chce naprawdę pozyskać fajnych sponsorów, jeśli będzie dużo chętnych.. Jeśli nie, nagrodę ufunduję sama.

______________________________________________________________________________

Dzisiaj o maśle Shea. Dawno już ten produkt mnie kusił, ale jakoś zawsze miałam problem z konsystencją. Jest ona bardzo zbita, a sam specyfik w opakowaniu podzielony jest na kawałeczki mniejsze i większe. Nie jest to zbytnio wygodne, ponieważ są one twarde. Jednak ja radzę sobie tak, iż większe przedzielam o brzeg opakowania, które świetnie się do tego nadaje. Nic dzięki temu nie wchodzi nam za paznokcie, a my możemy "namierzyć" wielkość, jaka jest nam potrzebna.


Osobiście radzę, aby dzielić to na malutkie kawałeczki i w razie czego dobrać, ponieważ te większe, obracają nam się po całej ręce lub spadają. Ja używam go przede wszystkim do pięt i wiem co mówię. Nieraz myślałam, że całość jest już wysmarowana, a później znalazłam jeszcze część masełka. Gdy dobrze rozgrzejemy w łapkach, nie ma problemu z rozprowadzeniem. Nie wchłania się praktycznie w ogóle, jednak ja stosuję je na noc i absolutnie mi to nie przeszkadza.  



Nie ma żadnego zapachu, a bardzo żałuję, ponieważ produkty z dodatkiem tego masełka, są przemiłe dla nosa. Jednak wiem, że tutaj nie mam jakichś dodatkowych wspomagaczy. Świetnie sobie radzi z moimi piętami, chociaż wiadomo, że nie jest to nie wiadomo jaka rewelacja. Są na pewno miększe i nie pozostają szorstkie. Do niedawna zdarzało się, że zaciągałam pościel, chociaż smaruje je codziennie.. Cena to tylko 10zł! A będziecie go używały naprawdę przez bardzo długi okres czasu :) KLIK
Ważny aż do grudnia 2015 roku!


Produkt otrzymałam dzięki:



Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!
______________________________________________________________________________

Zasadniczo nie piszę notek na temat konkursów, ale ten mnie zachęcił.
A mianowicie, polega tylko i wyłącznie na załączeniu zdjęciu z wakacji! 


25 komentarzy:

  1. Czyste masełko jest rewelacyjnie właśnie do pięt po głębokim peelingu. U mnie również świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie ma zapachu to fakt :))
    A co do zabawy nie masz naprawdę chętnych????? Tóż to szok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesz się, że nie ma zapachu... Nierafinowane masło shea śmierdzi okrutnie :D Ja swoje używam do olejowania włosów ale muszę je mieszać z olejkiem z Alterry żeby zabić ten 'uroczy' aromat ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. kuszące bardzo jest to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie właśnie masełko jest na mojej chciej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! Już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)

    Drugie życie mojego bloga, nowe recenzje oraz wygląd . Zapraszam w wolnej chwili ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie masełko byłoby mile widziane u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie czysta masło She chętnie bym przygarnęła ;p Zawsze jednak spotykam się z nim jedynie jako dodatkiem ;p

    PS. Zmiana adresu bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam to masełko, używałam do ciała i na noc na usta, bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  10. prezentuje się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. masło Shea jestem ciekawa od dawana i na zimę muszę sobie je sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię produkty oparte na maśle shea, świetnie nawilżają skórę i poprawiają jej elastyczność. Czystego jeszcze nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham masło shea, znow uratowało moja twarz !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe, czy przypadłoby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. widze że jedyna fotka w konkursie:)) podaj proszę tytuł fotki:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam to masło i byłam bardzo zadowolona, na pewno kupię ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie potrzebuję ale znam kogoś komu się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita