poniedziałek, 12 września 2016

Repaskin Mender Serum Liposomowe, Sesderma

Do produktu podchodziłam z dystansem. Nie jestem ulubieńcem takich specyfików. Jednak uratował on moje wakacje. Serum zamknięte jest w opakowaniu z ciemnego, grubego szkła. 





Posiada pipetę do nakładania. Niby fajna sprawa, jednak przy połowie opakowania zaczynają się problemy z wydobyciem. Nie chcę nawet myśleć co będzie przy końcu. Jednak pomimo tego, że konsystencja jest dosyć gęsta, pipetka bardzo dobrze produkt nabiera. Sama aplikacja również jest dobra. Myślałam, że z powodu gęstości, nie będzie chciało przejść przez rurkę, ale dzieje się to sprawnie.


 Serum, pomimo tego, że z początku wydaje się bardzo leciutkie, po czasie zaczyna tworzyć na skórze lekko klejącą warstwę. Zapach jest dosyć przyjemny, przypomina mi trochę ogórek. Jednak przy większych obszarach ciała, trochę mi przeszkadza. Specyfik bardzo mi pomógł podczas mojego pobytu w Bułgarii. Pomimo tego, że w Polsce się trochę opalałam, bałam się, że przy pierwszym kontakcie ze słońcem, będę spalona. Tak się niestety stało. Wtedy do akcji wszedł Repaskin i naprawdę świetnie się sprawdził. Na drugi dzień mogłam iść spokojnie na plażę, ponieważ po mojej spaleniźnie nie było śladu.


 Miałam również przykrą sytuację z wysypką po słońcu. Fakt faktem nie zlikwidował jej, ale po posmarowaniu, swędzenie było zlikwidowane. Produkt jest drogi, ponieważ za 30ml zapłacimy 162,50zł KLIK, jednak dla osób, które chcą odczuć komfort na wakacjach i nie bać się tego, że przez kilka dni będą musiały zasłaniać ciało, jak najbardziej polecam! Myślę, że najbardziej przyda się typowym bladzioszkom.


Klinika, jako jedna z niewielu w Polsce posiada możliwość dystrybucji w sieci suplementów i dermokosmetyków renomowanych firm z hasłem „wszystkie preparaty dla piękna w jednym miejscu”.


 

15 komentarzy:

  1. nie znałem wcześniej tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ciekawe. Cena troche wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe ale raczej się nie skuszę ;)
    Zapraszam do zgłoszenia się na spotkanie blogerek ;) zapisy trwają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że cena za niego jest aż tak wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba nie dla mnie, nie lubię ogórkowych zapachów, poza tym nie lubię klejącej warstwy
    zmieniałam adres bloga, zapraszam na
    kobiecefascynacje.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ja unikam słońca, w ogóle się nie opalam, to serum jest bardzo interesujące

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy produkt :) No i ładne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne pazurki a serum tego nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę ten intrygujący kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. trudno powiedzieć czy kupię, bo na razie nic takiego nie potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę ale wygląda ciekawie :) faktycznie, że trochę drogie to serum

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo lubie produkty typu serum :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dawno już podobnego seruma nie używałam może czas wrócić do ziomów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo je lubiłam, ale właśnie dobił dna. Też mi pomógł na urlopie, jesienią sięgam po następną buteleczkę, ale w odnowionej formule :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita