czwartek, 4 lutego 2016

Obuwie ślubne

Pomimo tego, że sama nie jestem mężatką, ślub to dla mnie nie obca uroczystość. Niejednokrotnie uczestniczyłam w przygotowaniach. Wiem, że ciężko jest dobrać wszystkie elementy, które będą ze sobą współgrać. Myślę, że najgorzej jest z obuwiem, w którym trzeba przetańczyć całą noc. Jedne Panny Młode preferują niskie buciki, drugie natomiast stawiają na wysokie, w których również dobrze się czują. 

Dzisiaj zaprezentuję Wam kilka modeli, które mi osobiście wpadły w oko. 









A jakie jest Wasze zdanie? Jakie macie doświadczenie? 
Ja osobiście chyba wybrałabym na ciut wyższym obcasie niż kaczuszka :)



https://unibut.net/

środa, 3 lutego 2016

Pasta do zębów, Bjobj

U mnie w domu, jak i pewnie u większości z Was, stosuje się typowe pasty typu blend-a-med. Jedyne na co zwracam, to fakt czy działa na wybielenie zębów. Tutaj produkt jest troszeczkę inny. Opakowaniem nie przypomina w ogóle pasty, a krem. Konsystencję ma lekko lejąca, ale nie spływa ze szczoteczki. Kolor jest żółty. Specyfik nie tworzy dużej piany w buzi, jak tego typu produkty. 



Dodatkowo nie jest miętowy. Z początku czułam w nim mocny kwasek cytrynowy, ale teraz się przyzwyczaiłam. Oczywiście nie odczuwałam tego tak, aby wykrzywiało mi buzią. Z jednej strony strasznie nie lubię past, które nie są miętowe, ponieważ nie czuję tego, że myłam zęby. Z drugiej strony znów, mięta powoduje u mnie taki efekt, że mogę pić wodę hektolitrami. 


Pół biedy, gdy jestem w domu, ale w momencie, gdy idę do kościoła lub na jakieś spotkanie, a nie mam ze sobą nic do picia - mam w buzi masakryczną saharę! Dlatego też produkty z miętą stosuję w domu, a te bez podczas wyjścia. Rzeczywiście można zauważyć lekki efekt wybielenia, tak jak wspomina producent. Jednak utrzymuje się to przy myciu regularnym. Moim zdaniem taki specyfik jest lepszy dla nas, jak i dla naszych dzieci. Nie zawiera żadnych szkodliwych, chemicznych substancji, które chcąc nie chcąc, przedostają się do wnętrza organizmu. Pasta jest bardzo wydajna. Kosztuje koło 22zł, jednak nie widzę jej już na stronie. 


Produkt otrzymałam dzięki:

 
Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!
 
 
_______________________________________________________________________
 
 
W dalszym ciągu zachęcam do udziału w ankiecie. 
Odpowiedzi udzieliło póki co 18 osób.
Za jakiś czas zrobię podsumowanie :) pewnie zauważyłyście, że zaczęłam troszkę się do Was stosować :))
 
 

poniedziałek, 1 lutego 2016

Ankieta

Nigdy jeszcze na moim blogu nie pojawiła się taka ankieta. Jednak jest on prowadzony również dla Was i Wasze zdanie bardzo się dla mnie liczy. Ankieta jest ANONIMOWA, więc mam nadzieję, że znajdzie się niejeden chętny, aby wspomóc mnie w poprawie. Czekam z niecierpliwością na pierwsze odpowiedzi!

Oczywiście nie musicie odpowiadać na każde pytanie, ale będzie mi niezmiernie miło :)


________________________________________________________

 
Kochani, proszę Was znów o kliknięcie w link! 
Wystarczy, że wejdziecie w link, poczekacie 10 sekund i wyłączycie.
Jeśli tak naprawdę nie klikasz, nie trudź się i nie pisz komentarza ;)
Za poprzednie kliki oraz teraźniejsze, serdecznie dziękuję!

 

sobota, 30 stycznia 2016

Mgiełka, bath&body work

Produkt zamknięty jest w miłe dla oka, wysokie opakowanie. Nie jest szklane, dzięki czemu nie stłucze się. Atomizer działa bez zarzutu i ładnie psika. Mgiełka ma rewelacyjny słodki zapach. Jest naprawdę przepiękny. Jednak utrzymuje się on strasznie krótko. Mam wrażenie, że nie wytrzymuje nawet pół godziny. Zawsze byłam ciekawa produktów tej firmy, jednak mając już je, widzę, że nie są warte mojej uwagi. Mgiełka kosztuje ponad 40zł. Za tą cenę mam naprawdę ładny perfum, który utrzymuje się długo. 


Tutaj jedynym plusem jest to, że opakowanie jest duże. Gdyby zapach wyczuwalny był dłużej, może zainteresowałabym się inną ofertą. Jednak w tym momencie nie mam takiej ochoty. Cieszę się, że mogłam ją przetestować dzięki spotkaniu blogerek, bo w innym wypadku, chyba bym się wściekła ;) Produkty tej firmy są trudno dostępne. Nie mają sklepu stacjonarnego i ich odpowiedzi na profilu wskazują na to, że nie będą mieć. Kosmetyki możecie zamówić np. poprzez Galerię, w których jest ten sklep, ale skąd wziąć cały katalog z cenami? To jest problem :) dla mnie jest to firma niewarta uwagi.


Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!


_____________________________________________________________________


Kochani, proszę Was znów o kliknięcie w link! 

Wystarczy, że wejdziecie w link, poczekacie 10 sekund i wyłączycie.
Jeśli tak naprawdę nie klikasz, nie trudź się i nie pisz komentarza ;)
Za poprzednie kliki oraz teraźniejsze, serdecznie dziękuję!

czwartek, 28 stycznia 2016

DRESSLINK WISHLIST

Pewnie zauważyłyście, że na blogach króluje teraz taki temat. I ja się do niego dołączam, ponieważ na zagranicznych stronach można znaleźć mnóstwo rzeczy, tańsze o połowę albo i więcej, niż te w naszych sklepach. 
Nie będę owijać w bawełnę. Pierwsza współpraca za niedługo będzie "szła" do mnie, ale żebym mogła uzyskać coraz to korzystniejsze, muszę liczyć na Waszą pomoc i wejścia w linki :)
Postaram się przygotować zdjęcia, które mogą Was zainteresować.

Sama przejrzałem dość dużo stron, wybierając produkty dla siebie. Naprawdę niektóre ceny powodowały u mnie wielkie "wow". Aż chciałoby się mieszkać blisko ich sklepu!

Uwielbiam wszelakie pierścionki, a więc w moje oko wpadł niejeden. Jestem świadoma, że nie będzie wyglądać tak, jak na zdjęciach, ale jak.. za darmo, to czemu nie korzystać ;))


KLIK
KLIK
KLIK

 Ubrania również są przepiękne.. ciekawe jak na żywo ;)

KLIK


KLIK
KLIK

KLIK

Jako, że większość z nas to blogerki kosmetyczne - dla nas też jest mnóstwo tego.
Chociażby tanie ozdoby na paznokcie czy pędzle, które przypominają Hakuro.

KLIK

KLIK

Nie chce Was zanudzać, więc na sam koniec pokaże Wam dzisiejsze oferty za.. 0,01$!

KLIK

KLIK



Jeśli macie ochotę, możecie również zobaczyć torebki KLIK KLIK ,
buty KLIK KLIK,
czy też bieliznę KLIK KLIK

Wystarczy, że poklikacie w napisy "KLIK", zostawicie do załadowania się i wyłączycie.
DZIĘKUJĘ!


Czy macie doświadczenie z zagranicznymi sklepami?

środa, 27 stycznia 2016

Pianka do włosów odświeżająca kolor, Syoss

Troszkę Was zaniedbałam, ale nie miałam od paru dni czasu, aby napisać recenzję.|

Jak widzicie u mnie na blogu zmiany - mój nowy wygląd zawdzięczam Oli z bloga
Ma dziewczyna cierpliwość! Wydziwiałam ciągle, ale ostatecznie udało się trafić w mój gust :)
Mam nadzieję, że i Wam się podoba!

Przyznam szczerze, że gdy dostałam ten produkt, byłam bardzo zadowolona. Pomimo tego, że farbuję włosy, nie cierpię tego robić hehe. Czas tak szybko leci, że nie mam pojęcia, kiedy na mojej głowie znów pojawiają się odrosty. Przez to uwielbiam każdy produkt, który mogę szybko nałożyć, i który pomoże mi je ukryć. O tym preparacie czytałam nie za miłe opinie i sama się bałam go używać. Jednak spróbowałam i nie żałuję.  


Piankę nakłada się bardzo prosto, nie trzeba mieć w tym wprawy. Nie ma również żadnego problemu z wydobyciem jej. Przycisk się nie zacina. Należy jednak pamiętać, aby zakryć każde miejsce, by nie było różnicy koloru. Robię to po nałożeniu szamponu i odżywki. Pozostawiam ją ok. 5 minut i spłukuję. Ważne jest to, abyśmy nałożyli coś na ciało w stylu starego ręcznika czy też starej bluzki, bo może brudzić. Dłonie również są całe brązowe, jednak schodzi to przy pierwszym myciu.  




Po wysuszeniu nie mam żadnego problemu z włosami. Nie wypadają, nie są suche. Na całej długości nie widzę kolosalnej różnicy w kolorze, jednak na odrostach tak. Jaśniejsze miejsca są widocznie brązowsze, chociaż odstaję to od reszty koloru. Na szczęście nie jest to widoczne. Nie potrafiłam niestety uchwycić tego na zdjęciu. Kolor utrzymuje się u mnie do 3 myc, a pianka wystarcza na 4-5 razy. 


 Nie wiem jak sprawdzają się inne kolory, jakie mają krycie, jednak te jest ok. Możemy znaleźć go w promocji w Rossmannie za 14,99zł KLIK. W takim wypadku jednak wolę kupić farbę i mieć spokój na dłuższy czas niż 3 mycia. Jednak jeśli ktoś na mus musi zakryć brzydki odrost, jak najbardziej polecam.


Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!




__________________________________________________________________________


P.S Mój nowy nick PSYCHODELAX3 :)

niedziela, 24 stycznia 2016

PRZERWA TECHNICZNA!

Kochani, zapraszam Was na mojego bloga za parę godzin.
W tym momencie oddaję go Oli z bloga http://aleksandra1308.blogspot.com/ ,
która zmieni szatę graficzną.

Już się nie mogę doczekać efektów!

Dajcie znać czy się podoba :)