poniedziałek, 8 maja 2017

Preparaty do higieny intymnej, Miravena

Żele do higieny intymnej to moje obowiązkowe kosmetyki. Już od dawna nie wyobrażam sobie mycia zwykłymi mydłami. Do testów otrzymałam 3 rodzaje:
-  Preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej Malina Jabłko (dla młodych kobiet)
-  Preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej Granat Pomarańcza (dla kobiet dojrzałych)
-  Preparat do higieny intymnej Żurawina Owoce róży (dla wszystkich kobiet)



Specyfiki mają butelkę z pompką, za co wielki plus, ponieważ nie wyobrażam sobie codziennego mycia z butelką, którą trzeba przechylać. Konsystencja jest nieco wodnista i słabo się pieni. Wolę produkty z większą pianą, ponieważ wtedy nakładam go mniej.


Zapach w każdej wersji jest bardzo intensywny i taki... prawdziwy wręcz. Wyczuwam bardzo dobrze ukryte owoce, a przy tym nie ma nutki chemii. Żele bardzo dobrze myją i chronią przed infekcjami. Neutralizują przykry zapach, dbają o prawidłowe pH, łagodzą. Nie spowodowały u mnie żadnych podrażnień, zaczerwienień czy swędzenia. Preparaty mają bardzo przyjazny skład, szczególnie dla alergików.


 Nie zawierają SLS, SLES i PEG. Za produkty zapłacimy w tym momencie 24,80zł KLIK
Jeśli jesteście osobami, które cenią sobie produkty do higieny intymnej z najwyższej półki lub borykają się z częstymi infekcjami, to postawcie na Miravenę. 


Skład Maliny i Jabłka: wyciągi z ekologicznych malin i jabłek, d-pantenol, Lactitol, Xylitol, gliceryna, Gluco-Oligosacharydy, Inulina, probiotyk z zakresu bakterii mlekowych, kwas mlekowy, baza myjąca przyjazna skórze i śluzówce, skomponowana ze składników naturalnego pochodzenia, w tym naturalna betaina, bez SLS, SLES i PEG.

11 komentarzy:

  1. Miałam wersję żurawinową i bardzo się z nią polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej marki, pierwszy raz widzę te produkty, ale wydają się kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam marki, więc z zaciekawieniem czytałam recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam wersję żurawinową i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, że nie mają tych wszystkich drażniących składników.

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz słyszę o tej marce. Chętnie bym wypróbowała.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki, ale plus za pompkę i zapach nie chemiczny :) choć ja wolę kremowe konsystencje...moze sie kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita