niedziela, 18 grudnia 2016

S.O.S Help me / No weight hydrate, maski do włosów, Andrew Barton

Pomimo tego, że zabrałam ze sobą maskę do włosów, potrzebne mi było dla mocniejszego. Podczas zakupów w jednym z marketów trafiłam na fajną promocję. Produktów nie znałam w ogóle, jednak pomogłam sobie opiniami na internecie. 



Każdy z nich ma podobną konsystencję - w miarę gęstą, ale dobrze rozprowadzającą się. Przeważnie zostawiam je na ok. pół godziny. Moje włosy wpijają je momentalnie. Czerwona ma bardzo mocny zapach, który zostaje długo na włosach. Nieraz po kolejnym myciu, dalej ją czuje. Nie jest to na szczęście zapach przytłaczający. Jest słodki, ale przyjemny. 


 Niebieska natomiast jest delikatniejsza, ale również długo odczuwalna. Produkty naprawdę świetnie się spisują. Włosy po spłukaniu i wysuszeniu są bardzo miękkie i błyszczące. Dobrze się rozczesują. Na dzień dzisiejszy, niczego więcej im nie potrzeba. Produkty tej firmy można dostać w Hebe, jednak nie wiem w jakiej cenie. Podejrzewam, że w okolicy 25zł.

 

11 komentarzy:

  1. nie spotkałam się jeszcze z tymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz spotykam się z tymi maskami, chciałabym je wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę te maski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam do czynienia z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy widziałam je w hebe :) muszę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne ;) Ostatnio jestem zwolenniczką masek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypominają mi maski kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz widzę, ale ciekawią mnie nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się jeszcze z tymi maskami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na moim blogu.
Czytam każdy komentarz i chętnie komentuję Wasze blogi.
Pozdrawiam,
Anita