Jak nigdy nie miałam do czynienia z cieniami tej firmy, tak teraz mam już kolejne. Tym razem są pojedyncze. Sypie, błyszczące. Zapakowane są w małe pudełeczko, które ma dziurki jak sypkie pudry. Z góry jest zaklejone, dzięki czemu nie rozsypuje się po całym opakowaniu.
Bardzo fajnie się je dozuje. Nie mam problemu z nadmiernym rozsypywaniem. Jestem totalnie w nich zakochana. Tamte były świetne, ale te są rewelacyjne. Może pigmentacja nie jest aż tak mocna, ale na powiece sprawują się cudnie. Uwielbiam wszystko, co błyszczy, ale nie jest tandetne. I one tak nie wyglądają. Ładnie podkreślają kolor oka.
 |
| powieki bez blendowania. |
Dodatkowo, otrzymane kolory są strzałem w 10. Pierwszy z nich to
porcelanowy róż, który swobodnie może zastąpić nam cień bazowy. Drugi natomiast to
opalizujący szmaragd. Połączenie ich razem daje nam mniejszą intensywność, ale za to z innymi cieniami, świetnie się sprawdzają. Naprawdę Wam polecam!
Cena to 10,90zł KLIK