Glinki dosyć często uczestniczą w mojej pielęgnacji. Były zielone, czarne, białe, ale żółtej jeszcze nie miałam. Myślałam zawsze, że zielona najbardziej nadaje się do cery z wypryskami, ale okazuje się, że żółta tak samo! Oczywiście nie powiem nic nowego - opakowanie takie, jak zawsze - zwykłe. Jednak bardzo fajne pod tym względem, że nic się nam nie wysypuje bez przyczyny, a my możemy sobie same dozować ilość.
Stosuję ją, tak, jak wszystkie. Mieszam praktycznie proporcjonalnie z wodą, zważając na konsystencję. Albo dolewam wody, albo dosypuję glinki. Mam wrażenie, że ta jakby jest mniej wydajna. Potrzebuję jej więcej na buzię, niż koleżanek z tej firmy. Nakładanie jest banalnie proste. Nie spływa z twarzy podczas "odliczania" czasu. Spryskuję ją oczywiście hydrolatem ( można wodą/wodą termalną ), aby nie zaschła na buzi. Dzięki temu, że jest żółta, nie brudzi aż tak umywalki.
Buzia jest widocznie gładsza, w lepszym stanie i traci swój szary kolor, szczególnie z rana. Mocno zaognione wyprysk, tracą swoją moc i stają się bladsze, a dłuższe używanie sprawuje, że nie mam już tak dużego wysypu. Dodatkowo, producent zaznaczył, że jest składnikiem pudrów antybakteryjnych, więc może spróbuję wymieszać ją z moim transparentnym. Polecam ją każdej z Was, bo koszt to tylko 13zł KLIK, a efekty po kilku zastosowaniach naprawdę porządne!
Produkt otrzymałam dzięki:
![]() |
fitomed.pl |
Produkt otrzymałam dzięki:
Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!
13 zł to bardzo mało
OdpowiedzUsuń_________________________
minimalist styling
WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM
Z żółtą glinką jeszcze nie miałam do czynienia.
OdpowiedzUsuńsuper, że działa
OdpowiedzUsuńbardzo lubie glinki :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za glinkami :))))) Ale Ty prezentujesz się cudnie :D
OdpowiedzUsuńfitomed ma fajne produkty ;D
OdpowiedzUsuńglinki bardzo lubię, żółtą z pewnością wypróbuje ;)
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądasz !
OdpowiedzUsuńwyglądasz zabawnie hhaha, a tak swoją drogą wypróbuję
OdpowiedzUsuńŚwietnie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś żółtą i bardzo lubilam :) Teraz sięgam po czerwoną :)
OdpowiedzUsuńPolubiłam ją :)
OdpowiedzUsuńŻółtej glinki jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńale ładnie wyglądasz w tej masce :P
OdpowiedzUsuńBędę musiała ja wypróbować :)
OdpowiedzUsuńale, masz piękne oczy! :*
OdpowiedzUsuńweronikarudnicka.pl
Ale z Ciebie czika ;D u mnie zazwyczaj gości zielona :D
OdpowiedzUsuńUroczo wyglądasz w tej maseczce :)
OdpowiedzUsuńUroczo wyglądasz w tej maseczce :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog! Glinki jeszcze nigdy nie używałam! melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńWyglądasz mega! ;)
OdpowiedzUsuń