O tej odżywce marzyłam odkąd pamiętam. Nic mnie tak bardzo nie kusiło, jak ona. Niestety, cena nie pozwala mi na zakup, ponieważ do niedawna nie pracowałam. W końcu moje marzenie się spełniło i każda z nas dostała ją na spotkaniu blogerek. Od razu przeszłam do testów, nie opuszczając ani jednego dnia.
Samym wyglądem przypomina tusz do rzęs, a po wyciągnięciu, ukazuje nam się pędzelek, podobny do tych w eyelinerach. Samo nakładanie również przypomina tę czynność. "Jedziemy" nim zaraz nad linią rzęs, jednak w rozsądniej ilości. Wystarczy nam pojedyncze zamoczenie: tyle, abyśmy ją lekko czuły na powiece.
U mnie nie spowodowała żadnego uczulenia, pieczenia, łzawienia czy też opuchlizny. Niestety znam przypadki, iż po wypróbowaniu jej, powieki bardzo spuchły. Nie jest więc przeznaczona dla każdego. Pomimo tego, iż na swój wygląd rzęs nie mogę narzekać, chciałam oczywiście, aby były jeszcze piękniejsze. Dzięki temu produktowi udało się! Nie dość, że są dłuższe, to i dodatkowo gęstsze!
Przestraszyła mnie jednak trochę Pani z Kosmetologii, która powiedziała, iż przez to, że odżywka zawiera sterydy ( a musi je mieć, pomimo tego, że w opinii ich nie ma ), moje rzęsy będą piękne tylko podczas stosowania, a później mogą mi wylecieć i będę ich mieć jeszcze mniej.. Nie wiem co o tym sądzić.. Czy zdarzyło się to komuś z Was bądź dziewczynom z otoczenia? Ja na razie tego problemu u siebie nie widzę, a skończyłam ją już jakiś czas temu.
Gdy zauważyłam, iż powoli produktu już nie ma, wyciągnęłam "zatyczkę", przez którą przechodzi patyczek. Dzięki temu, miałam większy dostęp do odżywki, a okazało się, że jest jej tam jeszcze na 2-3 tygodnie używania. Do najtańszych niestety nie należy, bo pewnie większość z Was wie, że koszt za 2ml odżywki to 250zł KLIK. Jednak jeśli ktoś ma naprawdę problem z rzęsami, to jest ona zbawienna.
Właścicielka siłowni, do której chodzę, miała pewnego czasu doczepiane rzęsy. Niestety, po tych zabiegach, została praktycznie bez swoich. Dzięki temu produktowi, znów cieszy się tym, że może je umalować. Ja sama jestem bardzo zadowolona, pomimo różnych opinii. Nie macie pojęcia jak one piękne wyglądają po zmyciu makijażu. Dodam, że mam na nich nałożoną czarną hennę. Obłęd!
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek dzięki:
http://revitalash.com.pl/
Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!
Samym wyglądem przypomina tusz do rzęs, a po wyciągnięciu, ukazuje nam się pędzelek, podobny do tych w eyelinerach. Samo nakładanie również przypomina tę czynność. "Jedziemy" nim zaraz nad linią rzęs, jednak w rozsądniej ilości. Wystarczy nam pojedyncze zamoczenie: tyle, abyśmy ją lekko czuły na powiece.
U mnie nie spowodowała żadnego uczulenia, pieczenia, łzawienia czy też opuchlizny. Niestety znam przypadki, iż po wypróbowaniu jej, powieki bardzo spuchły. Nie jest więc przeznaczona dla każdego. Pomimo tego, iż na swój wygląd rzęs nie mogę narzekać, chciałam oczywiście, aby były jeszcze piękniejsze. Dzięki temu produktowi udało się! Nie dość, że są dłuższe, to i dodatkowo gęstsze!
![]() |
przed/po |
![]() |
przed/po |
Gdy zauważyłam, iż powoli produktu już nie ma, wyciągnęłam "zatyczkę", przez którą przechodzi patyczek. Dzięki temu, miałam większy dostęp do odżywki, a okazało się, że jest jej tam jeszcze na 2-3 tygodnie używania. Do najtańszych niestety nie należy, bo pewnie większość z Was wie, że koszt za 2ml odżywki to 250zł KLIK. Jednak jeśli ktoś ma naprawdę problem z rzęsami, to jest ona zbawienna.
![]() |
przed/po |
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek dzięki:
http://revitalash.com.pl/
Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!
Nie miałam do czynienia z Revitalash, ale stosuje xlash i jestem zadowolona;)
OdpowiedzUsuńoja! też ją chcę
OdpowiedzUsuń__________________________
sale on
WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM
Oj ale by mi się przydała:) Bardzo fajny efekt
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA mnie zrobila krzywde, zaczely mi potwornie wypadac rzesy mimo ze tylko lekko mnie piekly powieki podczas aplikacji, ale nie mialam opuchniec itd, ledwo co doprowadzilam swoje rzesy do ladu i skladu ale odzywka nie dla mnie, dalam kuzynce...
OdpowiedzUsuńCzytałam o niej różne opinie, ale i tak może kiedyś ją wypróbuję :) Super, że u Ciebie się sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńja używam L4L i jestem z niego bardzo zadowolona, efekt widoczny, ale mam wrażenie, że po L4L jest o wiele większy, przynajmniej u mnie, a to wiadomo indywidualna sprawa. Najważniejsze, że jesteś zadowolona z efektów ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają Twoje rzęski fenomenalnie :)
OdpowiedzUsuńo jej aż źle mi sie patrzy na te zdjęcie z kartką w oku :(
OdpowiedzUsuńale ogólnie dużo lepiej widac efekt na takim zdjęciu ;) też miałam ten produkt :P na blogu też mam recenzję przed i po ;)
Ogólnie efekt po tym jest tylko na jakiś czas, potem wszystko wraca do normalności :D hehe
Podobne efekty mona uzyskac przy pomocy gliceryny. Ale tez sie skusze na ten produkt :-)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze się za nią nie zabrałam. Jestem ciekawa efektów u mnie :)
OdpowiedzUsuńPiękne rzęsiska! Też miałam tą odżywkę, daje wspaniałe efekty. :)
OdpowiedzUsuńużywam ją teraz i mama nadzieję, że u mnie też da taki efekt. Szkoda tylko, że mnie tak szczypie w oczy.. no ale cóż pretty hurts.w tych odzywkach jest lek na jaskrę. I oczywiscie to nie jest tak, że rzęsy będą całe zycie już takie. Zauważysz z racji, że są dłuższe że rzęsy wypadają jak każdy inny włos : )
OdpowiedzUsuńoj tak... efekt obłedny :)
OdpowiedzUsuńAle masz piękne rzęsy. Ja właśnie planuję zakup jakiejś odżywki do rzęs.
OdpowiedzUsuńmi by się przydało coś, co zagęszcza rzęsy !
OdpowiedzUsuńmam i jeszcze nie testowałam a efekt wow
OdpowiedzUsuńWow :) Też mi się marzy!
OdpowiedzUsuńBędę niedługo testować <3
OdpowiedzUsuńPiękne masz rzęsy :) ja niestety zapominam o codziennym stosowaniu tej odżywki :)
OdpowiedzUsuńOoo, efekty są i to spore :D
OdpowiedzUsuńja swoją odżywkę ze spotkania zgubiłam, poużywałam trochę i gdzieś mi się zawieruszyła, ale nawiązałam z Revitalash współpracę i zaczynam od nowa kurację, jestem ciekawa efektów
OdpowiedzUsuńChciałabym ją wypróbować ale na razie niestety nie mogę jej kupić :) świetne efekty i masz piękne rzęsy :)
OdpowiedzUsuńMiałam i byłam zadowolona, a na Twoje rzęsy wyglądają obłędnie :]
OdpowiedzUsuńJestem w trakcie testów, mam nadzieję, że efekty będa satysfakcjonujące :)
OdpowiedzUsuńKochana, ja często i gęsto przedłużam sobie rzęsy i nigdy nie zostaję " bez niczego ", dziwię się zawsze gdy ktoś pisze że po przedłużeniu nie ma swoich, ale ostatnio spotkało to moją serdeczną koleżankę . I myślę że szkopuł tkwi w tym jak się przedłuża, na jakich kosmetykach, rzęsach ;) Ja po odżywki nie sięgam ;) Jestem bardzo mało konsekwentna ;) Wolę przedłużać ;)
OdpowiedzUsuńEfekt na nagich rzęsach jest WOW, jednak pomalowane zdecydowanie bardziej podobały mi się "przed".
OdpowiedzUsuńefekt mega, chyba się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńefekt rewelacyjny, piękne rzęsy!
OdpowiedzUsuńefekty są super, ale ja mam swoje dośc gęste i nie wydałabym tyle na odżywkę ;)
OdpowiedzUsuńPo bardzo nie udanej przygodzie z BodetkoLash nie mam zamiaru sięgać po kolejne odżywki.
OdpowiedzUsuńo kurczę cena wystrzałowa!!
OdpowiedzUsuńEfekty są widoczne gołym okiem! Masz przepiękne firanki :)
OdpowiedzUsuńBoże ty wiesz, że Ty i bez tego masz kosmiczne rzęsy. Ja bym chciała mieć Twoje jeszcze przez tą odżywką :D
OdpowiedzUsuńNiesamowite rzęsy :) Trochę boję się takich produktów bo to jednak ma prawie kontakt z oczami, boję się o nie :(
OdpowiedzUsuńja właśnie zaczęłam ją stosować ;P
OdpowiedzUsuńAle firanki <3
OdpowiedzUsuńtańszym odpowiednikiem jest Badetko Lash koszt 3 ml to 149 zł a czasami i 129 zł ;)
OdpowiedzUsuńJa używam znacznie tańszej odżywki od Oceanic i również zauważyłam znaczącą poprawę w wyglądzie rzęs.
OdpowiedzUsuńPodajcie dziwczyny linka gdzie moge podbić by ją zakupić?Z gory dziekuje
OdpowiedzUsuń