poniedziałek, 4 lutego 2013

Indigos, pomadka

Dzisiaj pomadka firmy Indigos. Przyznam szczerze, że firma ta nie jest jak dla mnie zbytnio znana. Pierwszy raz się z nią zetknęłam. Wujek google również nic nam nie podpowiada. Nie ma o niej żadnych wiadomości.



Jednak muszę przyznać, że przypadła mi do gustu. Ma rewelacyjne, pomysłowe opakowanie. Pierwszy raz miałam w ręce pomadkę, którą się wysuwa i która po schowaniu jest zabezpieczona. Ma również bardzo fajny zapach, nie jest na pewno przykry, nie mdli od niego. Rewelacyjnie nawilża usta, szczególnie, gdy zima doskwiera. Miałam nieraz popękane, a ta pomadka w bardzo szybkim tempie uporała się z tym.
 



Nie wiem natomiast jaka jest jej cena, ponieważ ją dostałam.. Sądzę, że nie jest droga, ale nie wiem gdzie jej szukać? Może Wy widziałyście ją gdzieś?

Wreszcie kilka dni odpoczynku! Zaczęłam ćwiczyć z Ewą Chodakowską. Miał ktoś również do czynienia z tymi ćwiczeniami? Przeglądałam blogi dziewczyn, które również się skusiły i muszę powiedzieć, że efekty oszałamiające. Dodatkowo, nie stosowały żadnych diet, jadły tak jak dotychczas. Wiadomo, że fast foody, słodycze etc. są wykluczone. Mam nadzieję, że w końcu te ćwiczenia mi pomogą, bo czasem nie potrafię patrzeć na siebie w lustrze ;)

czwartek, 31 stycznia 2013

L'oreal, sypki eyeliner

Wreszcie zakończyłam swoją morderczą naukę! Wszystko pozaliczane, nawet na bardzo ładne oceny :))
Teraz będę miałam - tak myślę - więcej czasu na pisanie notek i nadrobię ten czas. W sobotę studniówka minęła bardzo szybko, zabawa była fajna, jednak orkiestra średnia. Ok, przechodzę do mojego produktu :)

Gdy dostałam ten specyfik zastanawiałam się jak ja go mam użyć? Pierwszy raz miałam do czynienia z czymś takim. Oczywiście postanowiłam go zaraz wypróbować. Eyeliner jest sypki, jednak aż tak z pędzelka się nie osypuje.  

 Nakłada się go dosyć łatwo, jednak większy problem jest z wewnętrzna częścią powieki. Wtedy dużo eyelinera osypuje się do oka. Nie polecam tego produktu dla osób, które noszą soczewki. Chyba, że są bardzo w tym wprawione. Ja sama mam soczewki i ból jest niemiłosierny, gdy resztki pozostaną w oku. Ogólnie nie wiem czy produkt ten umocni się na rynku. Moim zdaniem można osiągnąć ten sam efekt stosując cień, a pod jakąś trwałą bazę. Nie trzeba do tego specjalnego eyelinera. Dodatkowo, zauważyłam, że rozmazuje się na całą powiekę, więc i tak wyglądam, jakbym była pomalowana cieniem :) no i brudzi strasznie ręce i wszystko co jest w zanadrzu. Drugi raz nie zdecydowałabym się na coś takiego. Cena koło 12 zł.

Dzisiaj wyniki INTERLEKU, trzymajcie kciuki! :))


Serdecznie zapraszam na konkurs do SweetPerelki, gdzie do wygrania cudne nagrody!


piątek, 25 stycznia 2013

Lumene, mineralny podkład

Witajcie, przeżyłam ten tydzień o wiele lepiej niż myślałam. Wszystko pozaliczałam co miałam :) dzisiaj miałam mieć jeszcze jeden egzamin, ale okazało się, że babka ma grypę jelitową i przeniosła go na czas sesji. W następnym tygodniu czekają mnie dwa ustne, a jutro STUDNIÓWKA :)

Ale nie o tym miałam pisać, dzisiejszy produkt to fluid firmy Lumene. Według producenta jest on mineralny, długotrwały i nawilżający. Przeznaczony jest dla wszystkich typów skóry. Doskonale kryje niedoskonałości.


Moja cera jest na tyle dziwna, że przez pierwsze kilka dni stosowania nie zauważam żadnej różnicy pomiędzy fluidem, a jego brakiem. No chyba, że mam mega dobry podkład. Macie też tak? Później jednak to się zmienia. I tak było również z tym produktem. Z początku byłam strasznie niezadowolona, podkład mineralny, kryjący niedoskonałości - a moja twarz nie stała się ani trochę lepsza. Pozostawiał jedynie na mojej buzi smugi. A nie należy on do najtańszych, byłam więc zdziwiona! Jednak teraz mogę powiedzieć, że jest fajny. Nie należy może do super fluidów - bo za mniejszą cenę można kupić naprawdę dużo lepsze. Jednak zauważyłam poprawę - zaczął lepiej kryć, widać, że buzia jest ładniejsza, wygląda na zdrową, odżywioną. Niedoskonałości kryje, ale oczywiście te mniejsze. Mam kolor PerfectBeige ( 3 ) , na mojej twarzy wygląda bardzo naturalnie, nie widać różnicy w kolorze. Konsystencja jest ok, w sam raz do nałożenia paluszkami.


Nie ma przykrego zapachu, pachnie jak krem do buzi. Nie kupiłabym go na drugi raz, jednak uważam, że każda z nas ma inny rodzaj cery. Jednej pasuje taki, drugiej inny. Więc i nie zniechęcam :) Jego cena to ok 38 zł.

Kochani, czy Wy również nie widzicie zdjęcia banneru po prawej stronie? Nie wiem co się stało :(


Oczywiście znów zachęcam do wzięcia udziału w konkursie Interleku, gdzie do wygrania produkty o łącznej wartości 300 zł! Bardzo mała konkurencja, możliwość wygranej bardzo duża! Pamiętajcie o polubieniu profilu :)
Tutaj link - KLIK

niedziela, 20 stycznia 2013

Lovely, błyszczykowa pomadka



Przepraszam Was Moi Kochani, że nie pisałam od tygodnia, jednak zbliża się sesja, przed sesją same kolokwia, nie miałam kiedy siąść i się skupić nad pisaniem. Dodatkowo, moi rodzice są w sanatorium, mam cały dom na głowie + wyżywienie brata, także nie jest kolorowo :) ale dzisiaj nadrabiam!

Nie jestem wielką zwolenniczką szminek, nie lubię nimi smarować ust, zresztą uważam, że nie pasuje mi to, szczególnie, gdy pomadka jest ciemniejsza. Jednak ta mnie zauroczyła!




Pomimo tego, że jej kolor to czerwony (numer 6), postanowiłam spróbować. I nie żałuję! Po lekkim posmarowaniu ust, wygląda bardzo naturalnie, nadaje lekki, subtelny wygląd. Dodatkowo, jej zapach! O matko! Jest rewelacyjny. Zapach soczystego arbuza, mam ochotę ją zjeść :) Opakowanie bardzo poręczne, kobiece. Utrzymuje się na ustach około 2-3 godzin, jak dla mnie bardzo długo, nie muszę chodzić co chwilę i nakładać na nowo. Bardzo fajnie nawilża usta, przede wszystkim chroni przed mrozem.  Jej cena to około 8 zł :)




Zapraszam facebookowe osóbki na konkurs Interleku, gdzie do wygrania produkty o łącznej wartości 300 zł! Bardzo mała konkurencja, możliwość wygranej bardzo duża! Pamiętajcie o polubieniu profilu :)

Tutaj link - KLIK



niedziela, 13 stycznia 2013

Vichy, liftactiv flexilift teint

Dzisiaj produkt o nazwie trudnej do wymówienia :D Vichy, liftactiv flexilift teint. Posiadam oczywiście próbkę z testowania od Interleku. Już mówię co to za specyfik.


Otóż miałam do czynienia z podkładem, który wygładza zmarszczki. Jednak postanowiłam sama go wypróbować, ponieważ moja mama nie stosuję takich kosmetyków. Mój numer to 35 - Moyen. Sand. Troszkę za ciemny, jednak nie przeszkadzało mi to aż tak, ponieważ różnicy dużej nie było. Po pierwszym użyciu próbki nie mogłam napatrzeć się na moją cerę. Była taka aksamitna, delikatna. Ciągle przeglądałam się w lusterku i dotykałam. Mogę powiedzieć, że nawet fajnie kryje niedoskonałości, pomimo tego, że ten efekt nie był wymieniony przez producenta. Nie wiem jak zachowałby się jaśniejszy podkład, który byłby bardziej naturalny. Myślę, że również ok. Konsystencja w sam raz, zapach bardzo fajny.
 

Jednak oczywiście jeden minus, który powtarza się w tych markach notorycznie - cena. 30 ml tego produktu kosztuje aż 79 zł! :( No cóż, może kiedyś będzie mnie stać na te specyfiki!

KLIK

Zdjęcie pobrane ze strony Interleku


czwartek, 10 stycznia 2013

Vichy, Aqualia Antiox

Zastanawiałam się co Wam dzisiaj pokazać, padło na Vichy, Aqualia Antiox. Jest to antyoksydacyjny krem nadający promienny wygląd oraz 24-godzinne nawilżenie. Zawiera wodę termalną z Vichy, jest hipoalergiczny - nie zawiera parabenów.

Po moim pierwszym stosowaniu buzia na pewno była gładsza, jednak według zaleceń dopiero po 15 dniach można zobaczyć poprawę skóry. Mocniejsze efekty natomiast po 2 miesiącach. Nie będę jednak kupować tego kremu, żeby sprawdzić czy efekt widoczny dla oczu jest, ponieważ kosztuje aż 70 zł za 50 ml! Nie wiem kogo stać na takie drogie kosmetyki? Na pewno nie mnie. Konsystencja jest bardzo fajna, dobrze się rozprowadza i wchłania. Skóra troszkę się błyszczy, jednak ja używałam go przeważnie na noc, więc nie przeszkadzało mi to aż tak. Zapach również rewelacyjny, jednak zauważyłam, że kremy droższych firm mogą się tym poszczycić. Na pewno nie podrażnia skóry, moja twarz pozostała bez zbędnej wysypki. Pomimo tego, że krem był neutralny dla mojej skóry to na pewno bym go nie kupiła w pełnowartościowych opakowaniu. Jest za drogi, za taką cenę mogę kupić mnóstwo innych, tańszych, których działanie jest bardzo podobne.


poniedziałek, 7 stycznia 2013

La Roche-Posay - ISO-UREA - wygładzająco-nawilżające mleczko do ciała

+ próbka perfum 5 ml J'adore Dior


Dzisiaj Pani listonosz mnie rozpieściła, dostałam mega cudowne rzeczy :)


Przedstawiam Wam próbeczkę kremu, którą dostałam od Interleku :  La Roche-Posay - ISO-UREA - wygładzająco-nawilżające mleczko do ciała. To tylko 7 ml, a spokojnie wystarczy na 3 razy. U mnie wystarczyło na 2, ale tylko i wyłącznie z tego powodu, iż chciałam zobaczyć czy rozmiękczy to moje pięty, ponieważ producent krem ten przeznaczył dla osób z szorstką, suchą skórką, która ma tendencje do rogowaceń.


Saszetka spadła mi z nieba. Odkąd zaczęła się zima i noszę swetry mój lewy łokieć stał się bardzo szorstki. Dodatkowo, strasznie bolał! Zapewne z tego powodu, że przeważnie opieram się na nim. Krem nałożyłam na noc, aby efekty były lepsze. I rzeczywiście zauważyłam, że szorstka skóra z łokcia zniknęła. I to po pierwszym stosowaniu! Moje kolana jak i łydki, były przyjemne w dotyku. Szczególnie, że w zimę, wstyd się przyznać, mało o nie dbam i rzadko smaruję kremami. Konsystencja jest fajna, ani za rzadka, ani za gęsta. Nie miałam większego problemu, aby nałożyć go na ciało.
 


Wchłania się zaraz po nałożeniu, nie pozostawia klejącej skóry. Zapach powalający! Uwielbiam takie produkty! Niestety, muszę Was zmartwić, 200 ml tego specyfiku kosztuje ok. 45 zł, natomiast 400 ml - 65 zł.

Zapraszam Was na stronę Interleku, gdzie można znaleźć konkursy z próbkami oraz pełnowartościowymi produktami. Wczoraj rozpoczął się nowy konkurs, serdecznie polecam! Dodatkowo, posiadają również konto na Allegro, gdzie można spotkać produkty m.in La Roche-Posay, Vichy, Bioderma w korzystnych cenach! ( Chciałam zaznaczyć, iż reklama tej firmy została zamieszczona tutaj dobrowolnie przeze mnie, nie ponoszę za to żadnych korzyści, nie zostałam o to proszona! )


Zapraszam również na aukcję mojego chłopaka, gdzie do kupna Radio Aura CD Seat Leon I, Toledo II, radio jest w bardzo dobrym stanie, nie zniszczone, rewelacyjnie gra :) -
http://allegro.pl/radio-aura-cd-seat-leon-i-toledo-ii-kod-i2925679413.html

Pozostała mi jeszcze do zareklamowania moja szafa.pl, zapraszam! http://szafa.pl/profil/psychodelax3