Jak
pewnie większość z Was wie, uwielbiam kolorówkę! Stąd i mój wybór pudru do
testów. Specyfik przygotowywałam sama. Otrzymałam w zestawie wszystko, co
potrzeba, czyli:
Puder
bambusowy – 8,2 g
Tlenek
tytanu – 0,5 g
Balance
red – 0,4 g
Balance
gold – 0,1 g
M-sfera
- 0,5g
Lepiszcze
- 0,3g
Szpatułka
Pipeta
Naklejka
Plastikowe
pudełeczko z sitkiem na puder w komplecie
2
woreczki strunowe do mieszania pigmentów
Ilość wszystkich składników zestawu jest dokładnie
odmierzona.
Lepiszcze
– 0,3 g
Lepiszcze nie jest
zawarte w składnikach, podczas kupna, jednak ja je otrzymałam, aby mój produkt
był pełny. Sporządzenie jest niezwykle proste i nie ma w nim żadnej filozofii.
Do woreczka strunowego wsypałam wszystkie potrzebne składniki, oprócz
lepiszcza.
Zamknęłam i pozostawiłam w nim trochę powietrza. Później porządnie
"pomiętosiłam", aby wszystkie składniki porządnie się połączyły.
Następnym krokiem jest sporządzenie lepiszcza. Tutaj też wszystko jest banalne.
Do pustej buteleczki, z napisem "Witamina E", powlewałam wszystkie
składniki i mocno potrząsnęłam, aby wymieszać. Później odmierzyłam pipetką ok.
0,33ml i wlałam do pudru, który znów "wymiętosiłam". Na tym
zakończyło się moje zadanie.
W zestawie znajduje się również pojemniczek na
puder, który jest mega przydatny i fajnie, że taka opcja została włożona
również do zestawu. Wygląda to bardzo estetycznie. Jednak małym zastrzeżeniem
jest to, iż dziureczki jak dla mnie są ciut za małe i produkt ciężko się
wydostaje, ale nie przeszkadza mi to w nadmiernym stopniu.
Jestem
bardzo zadowolona, że w końcu nakładam na buzię produkt, który wiem, co tak
naprawdę w sobie zawiera. Mogę stwierdzić, iż jest to MÓJ PUDER! W makijażu
świetnie sobie radzi. Nakładam go zawsze na podkład i bardzo dobrze matowi
cerę.
Szczerze mówiąc, nie wiem jak jest czas matowienia, ponieważ będąc na
studiach, nie zaglądam za często do lustra. Dodatkowo, produkt zawiera "Balance gold, który zapewnia wysoki poziom zgodności kosmetyku z
karnacją" czyż
to nie wspaniałe? Puder jest jak najbardziej godny uwagi! A cena to naprawdę
tylko 24,90zł! KLIK. Warto się
pokusić i zafundować sobie coś, co wiemy, że naprawdę jest nasze. Specyfik jest ważny rok, od naszego stworzenia go.
![]() |
Widać różnicę, prawda? |
Produkt
otrzymałam dzięki współpracy z:
Serdecznie
dziękuję za możliwość przetestowania!
Podoba mi się ten efekt. Fajna sprawa z tym robieniem produktów samemu :)
OdpowiedzUsuńJakie piękne krycie! :D
OdpowiedzUsuńświetny efekt daje na twarzy :) warto się za nim rozejrzeć ;)
OdpowiedzUsuńCoś z serii zrób to sam:) widać różnice
OdpowiedzUsuńEfekt jest bardzo delikatny, puder całkowicie zlał się z Twoją cerą, widać właściwie tylko efekt zmatowienia - jestem pod wrażeniem!
OdpowiedzUsuńJakie piękne rzęsy!
faktycznie widać różnicę!
OdpowiedzUsuńWłaśnie się przymierzam do kupna jakiegoś bardziej transparentnego pudru, ten wygląda świetnie!:)
OdpowiedzUsuńoooo musze w sumie wypróbować, bo jest ciekawy!
OdpowiedzUsuńRzeczywiście pięknie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńEfekt rewelacyjny. A co to jest karnacja kaukazka?
OdpowiedzUsuńKrycie pierwszorzędne :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie kryje -super
OdpowiedzUsuńrewelacyjny efekt
OdpowiedzUsuńcoś wspaniałego :)
OdpowiedzUsuńsuper krycie ;)
OdpowiedzUsuńróżnica jest widoczna :)
OdpowiedzUsuńzawsze ciekawiło mnie co to te "lepiszcze" :D różnica jest widoczna, fajnie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie wolę gotowe kosmetyki, a jak już mam sobie coś zrobić żeby było "moje" to też lubię sama wybrać składniki więc takie rzeczy niestety nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńSypkie pudry są najlepsze :-)
OdpowiedzUsuńWidać różnice, bo na 2 zdj się nie usmiechnelas hihi ;D ja za to jestem zakochana w ich kremie i toniku ;d szykuj tego posta!;D
OdpowiedzUsuńJestem leniuszkiem jeśli chodzi o "składanie kosmetyków w całość" ;)
OdpowiedzUsuńPuder, pudrem, ale Twoje rzęsy są gigantyczne! Moje to chyba połowa Twoich ;)
muszę sobie sprawić taki produkt, który zrobię sama :)
OdpowiedzUsuńEfekt widoczny! Bardzo korzystnie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuń