poniedziałek, 9 czerwca 2014

Simple Kind to Eyes rewitalizujący roll-on do pielęgnacji skóry wokół oczu, Cinco Terra

Na wstępie chciałam Was przeprosić za to, że dodaję notki, ale rzadko komentuję Wasze blogi. Staram się jak mogę, ale czasowo wychodzi kiepsko. Ale nie martwcie się, za jakiś czas na pewno Was odwiedzę! I to każdego, kto pozostawił swój ślad tutaj :)

Dzisiaj o roll-on'ie pod oczy. To strzał w 10 teraz, kiedy jestem tak zmęczona i niewyspana. Codziennie w busie przysypiam i nieraz nawet zdarza mi się to po powrocie, gdy zasiadam do komputera. Szczególnie rano, mam podpuchnięte oczy i wyglądam choćbym nie spała kilka nocy. 


Nie zatuszuje tego nawet fluid. Ten produkt sobie świetnie radzi. Nie dość, że schładza - co na pewno się przyda w takie dni, jak dzisiaj ( u mnie ponad 35 stopni ), to dodatkowo zmniejsza opuchliznę.  




Podoba mi się szczególnie to, iż jest w formie tubki, dzięki temu, mogę wycisnąć odpowiednią ilość i czuję, ile jeszcze produktu mi zostało. Większość tego typu specyfików ma przecież "sztywne" opakowanie. Zapachu jest bardzo delikatny i lekko wyczuwalny. Absolutnie mi nie przeszkadza. Produkt się nie wylewa samoistnie ani nie skapuje z "kuleczki". 


Ale jest coś, co mi się jeszcze bardziej podoba..  0 substancji zapachowych i barwników,  2 witaminy (prowitamina B5, witamina E), 3 składniki odżywcze ( wyciąg z ogórka, gliceryna, wyciąg z łubinu). To jest to! Polecam każdej osóbce, dbającej o skórę pod swoimi oczkami :) Cena to 26,90zł KLIK



Produkty otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

niedziela, 8 czerwca 2014

Betty Rajstopy XL, Lida / Wyniki rozdania!!

Udało mi się dostać do testów z rajstopami. Bardzo mi zależało, ponieważ są one wyszczuplające. Osoby, które mają większy brzuszek, pewnie wiedzą jak to jest, gdy chce się ubrać ładną, dopasowaną sukienkę, a brzuch nam wystaje jak w ciąży.. 


Inne osoby, które mają problem z udami "połączonymi" ze sobą, wiedzą jak to jest, gdy rajstopy ocierają się o siebie i tworzą bolące krostki. Z tym produktem moje problemy minęły! Dzięki swojej budowie, moje uda wyglądają na mniejsze, a brzuch jest spłaszczony. Przy tym są bardzo wygodne i nie męczę się w nich, aby dobrze wyglądać. 



Nie przebijają przez ubrania, nie ześlizgują się z brzucha bądź z ud. Rozmiarówka jest dosyć duża, ponieważ miały być przeznaczone dla kobiet w rozmiarze 46-54 o obwodzie bioder 110-140cm, jednak ja swobodnie się w nich mieszczę. Dobrze trzymają się na pupie i nie spadają z bioder. Każda osoba o rozmiarze 40/42 swobodnie w nie wejdzie. Oczywiście, wyższe rozmiary również. 


Ja jestem bardzo zadowolona i na pewno będę kupować następne. Wreszcie skończył się problem z tym, iż zjem coś na urodzinach, "wypcha" mi brzuch i wyglądam tragicznie. Cena to 12,06zł KLIK i jest absolutnie rewelacyjna.




Produkt otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!



_________________________________________________________________________

Kochani, na sam koniec wyniki rozdania.
Bardzo się cieszę, że wzięło udział ponad 50 osób. Dzięki temu, Pani z RoseWholesale się nie zawiedzie :)
Wszystko osoby, wraz z tymi z facebooka połączyłam razem.
Ale pewnie nie to Was interesuje, więc już nie zanudzam..

Rozdanie wygrywa:

SANDRITA
Gratuluję serdecznie!
Zaraz się do Ciebie odezwę :)

sobota, 7 czerwca 2014

Spirulina, Manufaktura Kosmetyczna

Naczytałam się tyle o spirulinie, że aż się trzęsłam, aby ją wypróbować.. Trwało to dosyć długo, ponieważ chciałam sprawdzić większość opisanych zalet. Do testów otrzymałam 300g, a więc wielgachne opakowanie! Nie wyróżnia się ono niczym szczególnym, ale przecież to nie produkt to ustawienia na szafce i chwalenia się nim. Ja wyciągam go tylko wtedy, kiedy jest potrzebny.  



Specyfik ma ciemno-zielonkawy kolor i średnio przyjemny zapach. Musimy uważać przede wszystkim na to, iż bardzo brudzi. Najlepiej ubrać jakieś ciuszki po "domu" i robić to w miejscu, które możemy zabrudzić. Świetnie oczyszcza, rozjaśnia i ujędrnia cerę. Druga metoda, to maseczka na włosy. Dzięki niej, są błyszczące i uniesione u nasady, a taki efekt dotychczas uzyskiwałam tylko za pomocą suszarki. 



Kolejna opcja, która najbardziej do mnie oczywiście przemówiła - działa antycellulitowo. Skóra dzięki niej jest napięta i delikatniejsza, przez co cellulit staje się mniej widoczny. Jest to świetny sposób, szczególnie teraz, gdy musimy wskoczyć w kostium bikini, a nie mamy czasu bądź możliwości ćwiczyć.  


Produkt jest dla mnie wyborny! Kosztuje 62zł za 300g KLIK, ale wystarcza naprawdę na długo! Wystarczy jednak łyżeczka spiruliny rozmieszana z wodą i mamy gotową maseczkę. Wiadomo, że na ciało użyjemy jej troszkę więcej, ale ubytek jest niewielki. Polecam każdemu ten naturalny produkt, bez żadnej chemii!


Produkt otrzymałam dzięki:

Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

czwartek, 5 czerwca 2014

Feromony, feromony.pl


Od zawsze marzyłam o tym, aby przetestować feromony.. Większość z Was pewnie powie, że to ściema i daremne wydawanie pieniędzy, jednak ja chcę Was przekonać, że jest inaczej!
Opakowanie i buteleczka nie są wyróżniające z tłumu. Perfum ma bardzo dobrą pompkę, dzięki której umiem odmierzyć odpowiednią ilość i nie rozlewa się nic po palcach. Zwykle "nakładam na siebie" jeden psik. Na okolice szyi. A później, zbieram resztę na nadgarstki. Dlaczego tak? Czy jestem aż tak oszczędna? 


O nie, zbyt duża ilość feromonów może powodować przeciwne działanie. Może również wpływać na to, iż będzie mi niedobrze bądź zacznie boleć mnie głowa. Dla mnie jeden psik to odpowiednia ilość, ale każdy musi wypróbować na siebie. Jedni będą potrzebować aż trzech. Producent zaleca, aby najlepiej nie psikać na ubranie, ponieważ mogą się one utrzymywać nawet po kilku praniach ( my ich nie czujemy ), przez to efekt również będzie inny, niż zamierzony. 


Wrócę jeszcze do zapachu. Jest mocno kwiatowy, ja uwielbiam słodkości, a nie znoszę kwiatowych, jednak muszę powiedzieć, że z tym to kwestia przyzwyczajenia. Mojemu facetowi bardzo się podoba. Utrzymuje się naprawdę długo. Jeszcze nie miałam sytuacji, abym wracała po 8 godzinach z uczelni i czuła nadal perfum na sobie. Możecie się śmiać, ale.. muszę powiedzieć, że działa! Nie wiem, może to efekt placebo, czy rzeczywiście feromony, szczerze mówiąc, nie interesuje mnie to! 


Pochmurni ludzie, stawali się dla mnie milsi.. Oczywiście, nie dotyczyło to każdego. Ja również sama, zmęczona studiami, psikając się nim, mam więcej energii i pewności, że mogę w końcu coś zaliczyć. Użyczyłam go również przyjaciółce, która zdawała maturę. Nie umiała totalnie nic, na polski wkuwała dzień prędzej pracę. Powiedziała jej może 1/3 i zdała.. Dodatkowo, mówiła, że czuje się pewniejsza i na siłach, aby tam iść. 


Jednak to nie działa tak, iż się popsikamy ze świadomością :"mam na sobie feromony, zwojuję świat", tutaj chodzi o czas i o to, abyśmy za intensywnie nie myślały o tym, iż mamy go na sobie. Bo możemy się nieźle rozczarować. Niestety, dzięki nim, raczej nie wygracie w toto lotka.. ale któż to wie ;) Cena to 126zł KLIK. Myślę, że nie jest na tyle kolosalna, aby nie móc spróbować. Ja nie widzę w swoim flakoniku ubytku :)  Możecie znaleźć również tańsze wersje KLIK, wystarczy wejść w produkt i zjechać na sam dół. Ja sama z chęcią spróbowałabym bezwonnego albo słodyczy, która okalałaby mój nos :) Marzę o zestawie startowym MAX, kto wie, może kiedyś ;)


Serdecznie zapraszam na stronę FB!
Kto wie, może i Wam się poszczęści i zdobędziecie jakiś rabat?
A może i w przyszłości feromony? :)
KLIK


Produkt otrzymałam dzięki:



Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

_______________________________________________________________________________



wtorek, 3 czerwca 2014

PRZYPOMNIENIE O ROZDANIU!

Kochani, zachęcam Was serdecznie jeszcze raz do wzięcia udziału!
Udało mi się wynegocjować sumę 25$, ale warunek był taki, że biorę minimum 50 osób! 
Pierwsza wersja to 10-15$!
Chyba jest o co walczyć? Prawda?

Zobaczcie sami:

 
Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie! Jeszcze troszeczkę do minimalnej ilości :))
 
 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Simple Kind to Skin witaminowy krem na noc, Cinco terra

Zdecydowanie wole kremy, które przeznaczone są na noc. Nie muszę się martwić czy nadają się pod makijaż. Nakładam.. i tyle! Ten produkt ma dosyć zwyczajne, jednak zarazem ciekawe opakowanie. 


W środku znajduje się tak duży pojemnik, jak pudełko, a nie na "podwyższeniu", jak to robią niektóre firmy. Za to duży plus! Konsystencja jest zbita i po lekkim dotknięciu palcem, zdaje się galaretowata. Nie jest taka, jak wszystkie kremy. Zapachu praktycznie nie ma, jest bardzo znikomy i neutralny dla nosa. 


Bardzo dobrze się rozprowadza. Świetnie działa na suchą skórę. Od pewnego czasu, praktycznie cały czas z czoła schodzi mi skóra. Krem świetnie to niweluje. Chcę dodać, że tak dobrze nie działa nawet maska nawadniająca z Dermedic..  


Jest dosyć wydajny i praktycznie po posmarowaniu buzi, nie widzę ubytku. W jakimś stopniu wsiąka, ale nie przeszkadza mi to, ponieważ nakładam go na noc, tak jak jest zalecone. Bardzo lubię ten kremik i wiem, że jeszcze długo będzie mi służył. Koszt to 28zł KLIK



Troszkę ze strony :
" Simple Kind to Skin witaminowy krem na noc to idealne połączenie składników, które pomogą nawilżyć i odbudować skórę w ciągu nocy. Idealny dla nawet wrażliwej skóry.
  • bez sztucznych substancji zapachowych
  • bez barwników
  • bez zbędnych substancji chemicznych mogących podrażniać skórę przebadany dermatologicznie
Specjalna mieszanka składników nawilżających zawierających prowitaminę B5, witaminę E, glicerynę, bisabolol, alantoinę i olej z ogórecznika pomaga nawilżyć i odżywić skórę.
  • 0 substancji zapachowych i barwników
  • 2 witaminy (prowitamina B5, witamina E)
  • 4 składniki odżywcze (gliceryna, bisabolol, alantoina, olej z ogórecznika) "


Produkty otrzymałam dzięki:


Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania!

niedziela, 1 czerwca 2014

Mydło z Aleppo z glinką rhassoul i olejem arganowym, Najel, marsylskie.pl

Od moich ostatnich,. naturalnych mydełek minęło trochę czasu. Jednak przyzwyczaiłam się do nich i teraz nie wyobrażam sobie życia z innymi. Te, ma kształt jak większość. Z początku troszkę ciężko się nim operuje, ale po czasie, gdy maleje, wszystko wraca do normy.  



Strasznie podoba mi się wygląda. Niby taki naturalny, ale napisy w mydełku podbił moje serce! Zapach jak dla mnie, jest piękny. Nie jest perfumowany, ale taki.. naturalny! Mogę go wąchać i wąchać! Zapach nie utrzymuje się długo na skórze.  



Dobrze się pieni. Nie podrażnia ani nie wysusza, a z tym mam przeważnie problem. Dobrze, delikatnie oczyszcza cerę. Świetnie radzi sobie z podkładem. Nie muszę używać już dodatkowych specyfików. Mogę powiedzieć: To jest to! Zagości na pewno u mnie na stałe i mam nadzieję, że będzie radził sobie z wypryskami tak, jak dotychczas! Koszt to 14zł KLIK




Produkt otrzymałam dzięki:

Serdecznie dziękuję za możliwość testów!

______________________________________________________________________________

Przypominam o rozdaniu!


KLIK